Zmarzlik najlepszy w Cardiff, Janowski trzeci!

Brytyjskie Cardiff było gospodarzem kolejnego turnieju cyklu Speedway Grand Prix. Zawody wyrównane, pełne emocji, walki na torze, mijanek. Czyli tego wszystkiego co kochają kibice. Brytyjskie Cardiff po ostatnim finałowym wyścigu stało się polskim Cardiff za sprawą Bartosza Zmarzlika i Macieja Janowskiego.

Bardzo dobrze w zawodach zaprezentowali się Polacy. Najlepszym podsumowaniem pięciu serii startów był fakt ze cała czwórka zakwalifikowała się do wyścigów półfinałowych. Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek i Przemysław Pawlicki w rundzie zasadniczej ani razu nie przyjechali na ostatniej pozycji. Zmarzlik po rundzie zasadniczej był pierwszy. Inna drogę do „szczęśliwej ósemki” przeszedł Maciej Janowski. Raz został wykluczony po upadku i raz przyjechał ostatni, ale trzy pozostałe starty to już biegowe triumfy Polaka. Pierwszy wyścig półfinałowy przeszedł do historii – był w całości biało-czerwony. Do finału ostatecznie wjechali Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski. Przemysław Pawlicki był trzeci, Patryk Dudek ostatni.

Oprócz Polaków świetnie dysponowana była dwójka gospodarzy – Tai Woffinden i Craig Cook. To właśnie biegi z ich udziałem przynosiły dużo emocji licznie zgromadzonej brytyjskiej publiczności. Craig Cook rundę zasadniczą zakończył groźnie wyglądającym upadkiem. Ku radości wszystkich kibiców Brytyjczyk do parku maszyn wrócił o własnych siłach.

Do półfinałów dostali się także Greg Hancock i Emil Sayfutdinov, który miejsce w ósemce zawdzięczał bardzo dobrej dyspozycji w pierwszych trzech startach.

Drugi półfinał bezdyskusyjnie wygrał Tai Woffinden, a o drugie miejsce do ostatnich metrów trwała walka pomiędzy Gregiem Hancockiem i Emilem Sayfutdinovem. Do wielkiego finału wjechał Amerykanin.

Wielki finał to bardzo dobry start i prowadzenie od początku do końca reprezentanta Polski Bartosza Zmarzlika. Maciej Janowski po walce o pozycję z Gregiem Hancockiem wskoczył na trzeci stopień podium, drugi był ulubieniec publiczności Tai Woffinden.

To nie był dzień aktualnego mistrza świata Jasona Doyle. Zdobył tylko 5 punktów, jeździł niepewnie i niestety zawody zakończył na noszach. W ostatnim wyścigu rundy zasadniczej uległ fatalnie wyglądającemu wypadkowi.

 

Wyniki:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 19 (3,3,2,3,2,3,3)
2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 16 (3,1,3,1,3,3,2)
3. Maciej Janowski (Polska) – 12 (3,w,3,0,3,2,1)
4. Greg Hancock (USA) – 12 (0,3,3,2,2,2,0)
5. Patryk Dudek (Polska) – 10 (1,2,2,3,2,0)
6. Przemysław Pawlicki (Polska) – 10 (2,2,2,2,1,1)
7. Craig Cook (Wielka Brytania) – (0,3,3,3,w,d)
8. Emil Sajfutdinow (Rosja) – (2,3,2,0,0,1)
9. Chris Holder (Australia) – (2,1,1,0,3)
10. Fredrik Lindgren (Szwecja) – (1,2,1,2,1)
11. Matej Zagar (Słowenia) – (0,1,1,1,3)
12. Artiom Łaguta (Rosja) – (1,0,1,3,1)
13. Nicki Pedersen (Dania) – (2,2,0,2,d)
14. Jason Doyle (Australia) – (1,1,0,1,2)
15. Martin Vaculik (Słowacja) – (3,0,u,d,d)
16. Robert Lambert (Wielka Brytania) – (w,w,0,1,w)
17. Daniel Bewley (Wielka Brytania) – (0)
18. Jason Garrity (Wielka Brytania) – ns

 

Marta Sobera

fot. Zuzanna Kloskowska