Z PGEE na Twitterze (8): Żużlowy rollercoaster

Fot. Radosław Kalina
Fot. Radosław Kalina

W ten kolejny, długi, żużlowy weekend udało się odrobić wszystkie starty i poznać aktualną tabelę PGE Ekstraligi po 10. rundach. Które wyniki zaskoczyły, a które dało się przewidzieć? Jakie nastroje panują wśród kibiców poszczególnych drużyn? To sprawdziła w przeglądzie Twittera Alicja Labrenc.

Dziesiątą rundę zmagań rozpoczęło spotkanie między drużynami z końca tabeli, czyli MOJE BERMUDY Stal Gorzów z PGG ROW-em Rybnik.

W awizowanych składach doszło do kilku zmian, w porównaniu z wcześniejszymi meczami. Tym samym w składzie gorzowian pojawił się ponownie Krzysztof Kasprzak.

Niestety Polak nie wykorzystał danej mu szansy.

Zawody na początku były zacięte, jednak wraz z kolejnymi biegami, rosła przewaga gospodarzy.

Niektórym przypadł tor przygotowany według nowych wytycznych.

Niezmienne pasował on Bartoszowi Zmarzlikowi…

… jak również Andersowi Thomsenowi i Jackowi Holderowi, cała trójka w meczu zdobyła po 13 pkt.

Dalsze losy spotkania pokazały jednak, że to gospodarze są lepsi tego dnia i ostatecznie pewnie wygrali to spotkanie, zapisując kolejne trzy punkty do tabeli i hattricka na swoim koncie

Na plus u gości… postawa Sergeia Logacheva, który był liderem rybniczan w tym spotkaniu.

Mimo wygranej, niektórzy nie wróżyli gorzowianom łatwiej przeprawy w kolejnym odrabianym przez nich meczu, tym razem z BETARD Spartą Wrocław.

 

Drugi mecz był o zgoła inne cele, bo jak najlepsze miejsce w fazie finałowej między Motorem Lublin a FOGO Unią Leszno, niektórzy nazywali hitem kolejki. Początek rzeczywiście zwiastował hit, ale po raz kolejny w wykonaniu leszczynian.

Jednak im dalej w las, tym więcej było punktów dla gospodarzy.

Ostatecznie padł wynik, po którym niektórzy przecierali oczy ze zdumienia.

Fani piłki nożnej spotkanie porównywali do odbywającego się w tym samym czasie starcia podczas Ligi Mistrzów.

Tym samym mistrzowie Polski odnieśli drugą w sezonie porażkę, ale wywieźli z Lublina punkt bonusowy. Na osłodę kolejne fenomenalne zawody odjechał Dominik Kubera

Po stronie gości dużo ciepłych słów kierowano w stronę Jaimona Lidseya – pretendującego do miana odkrycia sezonu PGE Ekstraligi.

Jednak to Matej Zagar zachwycał swoją bezkonkurencyjną jazdą, zostając tym samym Rajderem tego meczu.

Mimo to Leszno nadal liderem tabeli, bez zmian również niektóre statystki.

Niedzielne zmagania otworzył mecz między MRGARDEN GKM Grudziądz a RM SOLAR Falubaz Zielona Góra… z idealną pogodą, w sam raz na ściganie.

Niektórzy zwiastowali niezwykle wyrównane spotkanie, zacieśniające miejsca w układzie tabeli.

Do składu wrócił kapitan miejscowej drużyny, Krzysztof Buczkowski, który zanotował dobry początek spotkania i dał drużynie sygnał do walki.

Swój debiut w żółto-niebieskich barwach zanotował Tobiasz Musielak, który w grudziądzkim klubie pełni rolę „gościa”.

Spotkanie z dużą dozą dramaturgii, którą można by rozdzielić pomiędzy kilka meczów. Mimo nadziei do końca gospodarzy…

… biegi nominowane zakończyły się zgoła inaczej.

U gości radość ze zwycięstwa i dwa ważne filary gwarantujące wygraną.

Z kolei u gospodarzy analiza przyczyn porażki w meczu z RM SOLAR Falubazem.

Tym samym goście zgarnęli pełną pulę i wyjechali z nią z Grudziądza, Patryk Dudek dodatkowo otrzymał od kibiców zasłużone brawa za niezwykle udany występ.

Ostatnim meczem 10. rundy był mecz w bezpośredniej walce o czwarte miejsce w play-off między BETARD Spartą Wrocław a ELTROX Włókniarzem Częstochowa.

Od początku żużlowcy zadbali o szybsze bicie serca kibiców.

Niemałych nerwów nabawił się również Jakub Miśkowiak, który dojechał na spotkanie spóźniony, co nie przeszkodziło mu w uzyskaniu bardzo dobrego rezultatu w tym meczu.

Po pierwszej serii mieliśmy remis, a sam mecz oscylował wokół podziału punktów.

W drugiej z kolei padł nowy rekord toru, który od tamtego momentu do Taia Woffindena.

Ostatecznie wszystko rozstrzygało się w biegach nominowanych.

Również w nich nie zabrakło emocji, co oddaje ostateczny wynik – 45:45. Kibice z Częstochowy tym samym zostali nieco uspokojeni po ostatnich porażkach.

Mecz był niemałą gratką dla kibiców i można go krótko podsumować, właśnie tak

Również tym razem żużlowy weekend nieco się przedłużył. Wszystko za sprawą zaległego meczu 6. rundy zmagań między MOJE BERMUDY Stalą Gorzów a BETARD Spartą Wrocław.

Oba zespoły nie mogły tego dnia skorzystać z braci Holderów, którzy jeżdżą w nich w roli „gościa”. Tym samym gospodarze postarali się o nowego zawodnika w tej roli – Nicolaia Klindta.

To co przed meczem niektórym wydawało się tylko marzeniem sennym…

…stało się faktem.

Fani gospodarzy mogą być zadowoleni z postawy wszystkich zawodników, ale najbardziej cieszy ich zapewne fantastyczny wynik Rafała Karczmarza.

Natomiast dla gości statystyki były bezlitosne.

Po odjechaniu wszystkich zaległych spotkań, aktualna tabela PGE Ekstralgi, nieco uległa zmianie. Gorzowianie awansowali na 6. miejsce, tuż za BETARD Spartą.

Jednak niektóre rzeczy wciąż się nie zmieniają i oby pozostały jak najdłużej!

Alicja Labrenc