Z PGE Ekstraligą na Twitterze (8): Kolejka (nie)spełnionych nadziei

Fot. Arkadiusz Siwek
Fot. Arkadiusz Siwek

Za nami kolejna runda zmagań, która dla części kibiców minęła pod hasłem wielkich nadziei. Niektóre nie doczekały się spełnienia przez utratę szansy na utrzymanie w PGE Ekstralidze czy odjechanie zaplanowanego meczu. Inne natomiast, jak te dotyczące awansu do rundy finałowej, zostały podtrzymane. Jakie emocje w tej pełnej wykorzystanych, jak i utraconych szans towarzyszyły kibicom sprawdziła w przeglądzie Twittera – Alicja Labrenc.

Jedenasta runda zmagań rozpoczęła się w Lesznie. Do miejscowego lidera, FOGO Unii, przyjechał zespół z drugiego jej końca – MRGARDEN GKM Grudziądz.

Nadzieje na „gorące” spotkanie były…

… jednak zakończyły się wyłącznie na pogodzie, która tego dnia zadbała o wysoką temperaturę.

Rywalizacja na torze nie dostarczyła zbyt wielu emocji, dla niektórych okazała się natomiast szczególnie pechowa.

Niestety zaskoczenia nie było i goście wysoko przegrali.

Jednak to, co zasmucało jednych, cieszyło innych. Również tych debiutujących w roli kibica czarnego sportu.

Tym samym FOGO Unia Leszno poprawiała kolejne statystyki…

… tak, jak i Szymon Szlauderbach, który po raz pierwszy został przez kibiców nagrodzony tytułem Rajdera Meczu.

Jeśli chodzi o juniorów w MRGARDEN GKM Grudziądz… to jednego z nich dotyczy pewna ciekawostka.

Podsumować spotkanie można natomiast w następujący sposób:

Również drugiemu spotkaniu towarzyszyły wielkie nadzieje…

… które nie doczekały się spełnienia. Spotkanie w Częstochowie zostało odwołane, a na ELTROX Włókniarz nałożone zostały kary.

Niedzielne mecze minęły już bez niemiłych niespodzianek. Tych miłych, dla kibiców PGG ROW-u Rybnik, niestety też nie było.

Zawsze warto jednak szukać pozytywów.

Również początek – spotkania napawał optymizmem. Jednak połowa meczu zupełnie odmieniła losy gospodarzy.

Ostatecznie przegrali oni zarówno spotkanie, jak i szanse na tabeli PGE Ekstraligi.

Natomiast goście cieszyli się z wybornej formy Jarosława Hampela oraz Mikkela Michelsena przed zbliżającą się rundą finałową.

Tymczasem na koniec żużlowej niedzieli deser – na ulicę Wrocławską przyjechała wrocławska drużyna, a niektórzy nawet przylecieli.

Chris Holder odjechał dwa spotkania jednego dnia, co zarówno jemu, jak i kolegom z drużyny nie przeszkodziło, aby fruwać również po torze.

Spotkanie o punkty, ważne przez pryzmat awansu do play-off, między RM SOLAR Falubaz Zieloną Górą a BETARD Spartą Wrocław nie rozczarowało kibiców…

… ale na pewno niektórym skomplikowało nieco plany

Niezaprzeczalnie była to noc Macieja Janowskiego.

Cała drużyna gości jechała parowo, jak z nut…

… ale i w ich zespole nie obyło się bez pomyłek.

U gospodarzy zgoła inne nastroje.

Ostateczny wynik… nieco utarł nosa niedowiarkom.

Dzięki czemu wrocławianie poprawili również swoje rezultaty na wyjazdach.

Nietypowo weekend żużlowy zakończył się zmaganiami, nie zaległej a przyszłej- 14. rundy. Mecz między MOJE BERMUDY Stal Gorzów a MRGARDEN GKM Grudziądz upłynął pod hasłem powrotów.

Również formy – Krzysztofa Kasprzaka i Szymona Woźniaka.

Nie zabrakło walki na torze…

… ale również między rywalami.

Gościom nie pomogły ani „zgubione” przez Bartosza Zmarzlika i Jacka Holdera punkty.

Ani świetna dyspozycja Artioma Laguty.

Kibice jednak wiernie trzymają kciuki za Krzysztofa Buczkowskiego i jego powrót do optymalnej formy. Wierzymy, że wszystko będzie dobrze i znów będziemy podziwiać odważne szarże na torze, do których nas przyzwyczaił!

Wynik, który dla jednych nic nie zmienił, jednak dla drugich niemal wszystko.

Za to niektórzy wskazywali na zmiany, które niedługo powinny nastąpić.

Alicja Labrenc