Z PGE Ekstraligą na Twitterze (8): Czas rewanżów rozpoczęty

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

Kolejny żużlowy weekend za nami, który obfitował w spotkania rewanżowe i walkę o cenne punkty bonusowe. Co działo się na torach i kto zgarnął bonusy? Paulina Wiśniewska i Alicja Labrenc przygotowały dla Was cotygodniowy przegląd Twittera.

Zmagania rozpoczęły się w Lesznie, gdzie FOGO Unia Leszno gościła MRGARDEN GKM Grudziądz.

Od samego początku FOGO Unia Leszno nie mogła odskoczyć swoim rywalom na własnym torze.

Drużyna pod wodzą Roberta Kempińskiego stawiała aktualnym mistrzom Polski duży opór.

Kolejny raz kapitan leszczyńskiej drużyny pokazał, że na Smoczyku jest nieuchwytny, mimo niepowodzenia w pierwszej swojej gonitwie.

Już przed biegami nominowanymi było wiadomo, kto wygra mecz.

Miejscowi sympatycy mogli spokojnie oglądać biegi nominowane.

Teraz przenosimy się na tor w Lublinie, gdzie w „odwiedziny” do SPEED CAR Motoru wpadła BETARD Sparta Wrocław. Od początku spotkanie było dla gości ciężkie.

Kolejne biegi również obfitowały w upadki. W Lublinie było bardzo gorąco i nie chodziło o temperaturę na termometrach.

Kibicom SPEED CAR Motoru pozostało wierzyć w cud.

Przed biegami nominowanymi BETARD Sparta Wrocław prowadziła w dwumeczu, a obecni na stadionie mogli oglądać kapitalny bieg Macieja Janowskiego i Maxa Fricke’a.

Na ogromne słowa uznania zasłużył Maksym Drabik, który w 14. biegu, na ostatnich metrach, zapewnił wygraną swojemu zespołowi.

Poza torem, SPEED CAR Motor Lublin zorganizował rzadko spotykaną akcję. Wszystkim kibicom z Wrocławia przy wejściu na stadion została wręczona butelka wody mineralnej z pozdrowieniami.

To nie koniec emocji w 8. rundzie PGE Ekstraligi. W pierwszym niedzielnym meczu TRULY.WORK Stal Gorzów, zmierzyła się z GET WELL Toruń. Miejscowi kibice liczyli na powtórkę sukcesu siatkarzy i wygraną za trzy.

Słaby początek Bartosza Zmarzlika skłonił jednak do przemyśleń, czy przypadkiem to nie on pozostał myślami gdzie indziej.

Szybko jednak wrócił na właściwe tory i wraz z fantastycznie spisującym się w meczu Mateuszem Bartkowiakiem, przywiózł 5:1 w biegu 6.

Po raz kolejny sprawdziła się zasada mówiąca o tym, iż siłą każdej drużyny jest dobry juniorzy.

Mimo, że od początku spotkania gospodarze pewnie prowadzili, mecz sprzed tygodnia pokazał, że póki „piłka w grze” wszystko może się wydarzyć, co studziło optymizm kibiców.

Nie obyło się bez kontrowersji w biegu 13. upadek zaliczył Anders Thomsen. Został on wykluczony z powtórki, niektórzy jednak uważali, że było to celowe działanie i powinien dostać czerwoną kartkę. Pojawił się jednak pomysł, jak pogodzić te dwie interpretacje.

Na osłodę goście wywieźli z Gorzowa bonus i pozytywne opinie na temat jazdy Jasona Doyle’a i Nielsa Kristiana Iversena.

W ostatnim meczu pierwszej rundy rewanżowej PGE Ekstraligi spotkały się forBET Włókniarz Częstochowa i STELMET Falubaz Zielona Góra. Kibice gospodarzy przyszli na stadion z wielkimi nadziejami na zwycięstwo, a powód do radości, jeszcze przed meczem dostarczył im Leon Madsen, który dwa dni wcześniej ogłosił pozostanie w klubie na kolejne 3 sezony.

Pierwsza seria nie zaczęła się optymistycznie i można było ją krótko opisać:

Pozytywna zmiana w postawie Pawła Przedpełskiego poskutkowała tym, że jeden z kibiców musi teraz zjeść 9 hot dogów, smacznego!

Zgoła inna przemiana dokonała się u Mateja Zagara i Michała Gruchalskiego, którzy w poprzednim meczu, w Zielonej Górze, przywieźli razem 17 pkt.

Tak, jak i w pierwszym meczu tego dnia, tak i pod Jasną Górą swoją postawą zachwycił kibiców junior częstochowskiego zespołu.

Jak jednak wiemy, to właśnie nieoczekiwane rozstrzygnięcia smakują najlepiej.

Przed biegami nominowanymi goście mieli jeszcze szansę na wywiezienie z Częstochowy punktu bonusowego. Jednak defekt Martina Vaculika już na początku 15. biegu przekreślił ich szanse.

Ostatecznie to gospodarze mogą cieszyć się z 3 punktów i przełamania złej passy, trzech przegranych meczów z rzędu.

Po tej kolejce PGE Ekstraligi i wynikach, jakie padły, można wywnioskować jedną rzecz:

Paulina Wiśniewska
Alicja Labrenc