Z PGE Ekstraligą na Instagramie (10): Wysokie loty i wysokie wygrane pod koniec rundy zasadniczej

Fot. Łukasz Forysiak
Fot. Łukasz Forysiak

Za nami kolejna kolejka PGE Ekstraligi. Im bliżej końca fazy zasadniczej, tym więcej emocji i niespodziewanych wyników. Walka o rundę finałową zbliża się do końca, a podsumowanie 11. kolejki przygotowała Daria Jagodzka.

Żużlowe zmagania w PGE Ekstralidze rozpoczęliśmy od spotkania w Lesznie, gdzie Drużynowy Mistrz Polski podejmował drużynę MRGARDEN GKM. Grudziądzanie przystąpili do spotkania ze zmienionym składem – pojawili się inni niż zwykle juniorzy oraz powrócił Przemysław Pawlicki.

„Smaczkiem” był fakt pojedynku braci – Przemysława i Piotra Pawlickich.

Niestety byliśmy świadkami dość jednostronnego widowiska. Po 13. biegu leszczynianie byli już pewni wysokiego zwycięstwa.

Zawodnicy MRGARDEN GKM-u oczekiwali od siebie z pewnością o wiele więcej.

Niestety, ze względu na zły stan toru nie doszedł do skutku mecz pomiędzy ELTROX Włókniarzem Częstochową a MOJE BERMUDY Stalą Gorzów. Decyzją KOL, częstochowianie zostali ukarani walkowerem.

Niedzielne spotkania rozpoczęliśmy od starcia drużyn z południa Polski – Rybnika i Lublina. Nie mogły się jednak one odbyć z udziałem publiczności, więc stadion przy ul. Gliwickiej był pusty.

Znaleźli się jednak tacy, którzy znaleźli sposób, aby dopingować swoich ulubieńców!

Pewnym punktem gości był Jarosław Hampel, który wywalczył aż 13 punktów.

Natomiast płatnym kompletem mógł się pochwalić Duńczyk Mikkel Michelsen (14+1)!

Miejscowych zawiodła postawa lidera Roberta Lamberta, który nie zdołał przekroczyć granicy 10 „oczek”.

Ostatni mecz weekendu to bezpośrednia walka o fazę finałową – RM SOLAR Falubaz Zielona Góra konta BETARD Sparta Wrocław. Chris Holder, aby zdążyć na mecz dostał się z Torunia… helikopterem!

Mimo wyniku na korzyść przyjezdnych, fani RM SOLAR Falubazu umieszczali wpisy dodające otuchy.

View this post on Instagram

Czy wygrywasz, czy nie…💛🤍💚 #KSF #FALUBAZ #ZIEWRO

A post shared by Zuza (@dziesiatykwietnia) on

Zawodnikiem najbardziej „w gazie” był zdecydowanie Maciej Janowski . Polak ustąpił tylko raz – w 15. wyścigu meczu.

Daria Jagodzka