PGE Ekstraliga PGE Ekstraliga

Wypowiedzi po spotkaniu ROW Rybnik – BETARD Sparta Wrocław

Takie mecze chciałoby się oglądać za każdym razem. Walka w każdym wyścigu, wiele mijanek i ostatni wyścig decydujący o wszystkim. To wszystko kibice mogli zobaczyć w ramach drugiej kolejki PGE Ekstraligi. Po meczu trener Rafał Dobrucki, nie ukrywał zadowolenia z końcowego rezultatu.

– Dziękujemy za walkę chłopakom. Naprawdę wysoko postawili poprzeczkę. Remis na wyjeździe to zawsze jest wartość dodana i z tego się bardzo cieszymy. Niestety na początku meczu nie wyglądało to za kolorowo. Mieliśmy duże problemy z dopasowaniem się. Całe szczęście pozbieraliśmy się na koniec meczu. Czasem zdarzyły się nie potrzebne problemy jak defekt Maksyma Drabika w 14 biegu. Mamy w meczu remis i uważam to za dobry wynik.

Jednym z bohaterów drużyny z Wrocławia był Andzej Lebedevs, zdobywca 13 punktów w 6 biegach.

– Naprawdę podoba mi się tor w Rybniku. Jest duży, przez co zawodnicy nie przeszkadzają sobie w trakcie wyścigu. Można wybierać odpowiednie ścieżki. Duże brawa w stronę gospodarzy za przygotowanie toru. Udawało mi się wychodzić dobrze ze startu, na trasie nie popełniałem dużo błędów i dowoziłem cenne punkty do mety. Cieszę się z kolejnego dobrego dnia dla mnie.

Nie o takim końcowym rezultacie marzył na pewno szkoleniowiec gospodarzy Mirosław Korbel.

– Dla nas to jest przegrany remis, wiadomo o co walczyliśmy. Początek zawodów był bardzo obiecujący, rywal trochę się pogubił. Te nasze przygotowania do tych zawodów, dały nam przewagę do 6 biegu. Nie ukrywajmy, że po prostu przeciwnik ma czym „przywalić”. Gdy trener widzi, że drużynie dzieje się krzywda to ma zawsze asa w rękawie.  Wystarczył jeden wyścig wygrany podwójnie i w drużynę wstąpił nowy duch, wiara w to, że można wygrać. Było dużo mijanek, niestety też na naszą niekorzyść. Od trzeciego biegu, już musieliśmy jechać Kacprem Woryną ze względu na taśmę Tobiasza Musielaka. W takim meczu to nie może się nic takiego wydarzyć. Żaden defekt, żadna taśma. Nie możemy sobie na to pozwolić, bo nie jesteśmy takim mocarstwem żużlowym jak nasi przeciwnicy.

Trener wypowiedział się również na temat nowego zawodnika rybnickiego klubu Rorego Schleina, który przywiózł 7 punktów.

– Na pewno Schlein wprowadził nowego ducha, to jest bardzo sympatyczny człowiek. Potrafił dobrze zapunktować. W swoim pierwszym swoim występie potrafił dobrze zapunktować, właśnie takich zawodników szukaliśmy. To jest na pewno dobry prognostyk na przyszłość. Zobaczymy, czy wystąpi w meczu z Toruniem.

Kolejny bardzo dobry występ zaliczył kapitan ROW-u Kacper Woryna zdobywając 9 punktów i 1 bonus.

– Nie traktujmy tego remisu jako rewelacyjny wynik. Było bardzo blisko wygranej. Niestety popełnialiśmy za dużo błędów, także z mojej strony. Trochę na trasie pogubiłem punktów. Cieszy na pewno to, że się wszyscy obudzili i wyglądamy już dużo lepiej jako drużyna.

 

Michał Kaczmarek

fot. Arkadiusz Siwek