„Wydawało się, że wracamy po nieudanym meczu” – wypowiedzi MOJE BERMUDY Stali Gorzów z #LUBGOR

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

MOJE BERMUDY Stal Gorzów nadal bez punktu po drugiej rundzie PGE Ekstraligi 2020. Drużyna Stanisława Chomskiego w niedzielne popołudnie wysoko przegrała z Motorem Lublin 37:53. – Żużel uczy pokory. Wygrywa ten, kto szybciej wyciąga wnioski – zaznaczył Chomski.

– Mój drugi bieg wyszedł mi wyśmienicie, jestem zadowolony tym bardziej, że w ostatnim meczu szczęście mi nie dopisało. Od początku trafiliśmy z ustawieniami na ten tor. Sprzęt spisuje się dobrze, ja też czuję się bardzo dobrze na motocyklu. W biegu juniorskim goniłem Wiktora (Lamparta – przyp. red.) i już prawie go miałem, ale trochę zajechał mi drogę, wystawił nogę, jednak nie mam o to żadnych pretensji. To jest żużel, walczymy i nie będę się z nikim kłócił – podsumował Rafał Karczmarz.

– Staram się i robię co mogę zarówno na torze jak i w boksie z moim teamem, ale po prostu nie wychodzi. Rywale są ode mnie w różny sposób lepsi. W 9. biegu start miałem całkiem dobry, jednak gdybym mógł wybrać inną linię jazdy, to na pierwszym łuku na pewno nie pojechałbym tak szeroko. Jak na razie staram się po prostu improwizować i robić wszystko co w mojej mocy, żeby przywieźć punkty – powiedział Szymon Woźniak na antenie nSport+.

– Z moich ostatnich czterech biegów jestem już zadowolony. Śmiałem się z chłopakami z teamu, że te pierwsze wyścigi, które nie wyszły to są te, których zabrakło w sparingach przed sezonem. Jednak ja się bardzo cieszę z zawodów. Mocno się napracowałem, ale z uśmiechem na ustach zjeżdżałem z toru nawet po przegranych biegach, bo wiedziałem, że robię wszystko co mogę. Sprzęt nie pozwalał mi na podjęcie walki, ale też byłem spokojny, bo wiedziałem, że silniki działają prawidłowo, tylko z ustawieniami poszedłem nie w tę stronę. Robiłem co mogłem, aczkolwiek będę pracował jeszcze mocniej, żeby wyglądało to jeszcze lepiej – obiecał mistrz świata Bartosz Zmarzlik.

Gratuluję Jackowi (Ziółkowskiemu – przyp. red.) i całej drużynie świetnego występu. Na początku wydawało się, że wracamy po nieudanym domowym meczu ze startami do przodu – świetnie zaczął Krzysztof Kasprzak, Bartosz Zmarzlik, bardzo dobrze Rafał Karczmarz – w zasadzie cały zespół zaczął nie najgorzej, jednak ta środkowa część meczu zwaliła nas na kolana. Błądziliśmy z ustawieniami, a trzeba mieć ten zmysł. Jeździć każdy umie, ale ten wygrywa, kto szybciej wnioski wyciąga. Krzysztof Kasprzak miał problem z mocą motocykli i też gubił punkty. Co zrobić, żużel uczy pokory – zakończył Stanisław Chomski na pomeczowej konferencji w nSport+.

 

Grzegorz Draus