„Wszystko idzie w dobrym kierunku” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #ZIELUB

Fot. Łukasz Forysiak
Fot. Łukasz Forysiak

Zwycięstwem MOTORU Lublin 46:44 zakończyło się piątkowe starcie z MARWIS.PL FALUBAZEM Zielona Góra w ramach 4. rundy PGE Ekstraligi. Podopieczni Macieja Kuciapy wyjechaliby pewnie z województwa Lubuskiego z większą zaliczką punktową, gdyby nie pech w postaci licznych defektów.

Najlepiej punktującym zawodnikiem MOTORU był Grigorij Laguta, zdobywca 11 „oczek”, natomiast w ekipie MARWIS.PL FALUBAZU Zielona Góra kompletem 15 punktów w 6 startach popisał się Patryk Dudek. Rajderem spotkania został Mateusz Cierniak. Dla MOTORU Lublin było to trzecie zwycięstwo z rzędu w tym sezonie.

– Przyjechałem tutaj z drużyną MOTORU Lublin po duże dwa punkty, więc musi każdy z nas jechać i punktować, i ja też muszę wreszcie doskoczyć. Nie jest to prosta sprawa, bo wychodzi na to, że czym człowiek starszy, tym troszkę głupszy, ale wszystko idzie ku lepszemu – zapewnił na początku spotkania Krzysztof Buczkowski.

– Nie zmieniałem ustawień motocykla po moim pierwszym starcie. W kolejnym biegu nie miałem już za bardzo gdzie jechać, bo Mikkel Michelsen i Matej Zagar jechali po szerokiej, więc nie było sensu, żebym starał się jechać tam jeszcze szerzej ze względu na to, że jest ciężka szpryca. Teraz na pewno wprowadzimy jakieś zmiany, ale jeszcze nie wiem, w którą stronę – przyznał po 7. biegu Mateusz Cierniak na antenie ELEVEN SPORTS.

– Jestem zadowolony, tylko szkoda tych defektów. MARWIS.PL FALUBAZ to mocna drużyna, my bardzo się staramy i trzymamy wynik. Muszę ciągle pracować, żeby zdobywać jak najwięcej punktów. Dobrze przepracowałem zimę, teraz jestem też bardzo zadowolony z ustawień silników, których szukaliśmy. Rozmawialiśmy dużo z moim tunerem i widać efekty włożonej pracy. Jedziemy dla naszych kibiców, którzy dopingują nas z kanap przed telewizorami i czekamy, aż wrócą na stadion – powiedział Grigorij Laguta, kapitan lubelskiego zespołu.

– Moja dyspozycja nie jest zła, jednak chciałoby się jechać jeszcze lepiej, wygrywać i nie przywozić zer, ale jak ciężko jest w PGE Ekstralidze to wszyscy wiemy. Wszystko idzie w dobrym kierunku, rozpędzamy się i myślę, że obraliśmy dobry kierunek, jeśli chodzi o przygotowania sprzętowe, więc wszystko jest pod kontrolą. PGE Ekstraliga jest bardzo mocno wyrównana i to spotkanie też pokazało, że musieliśmy się namęczyć, żeby je wygrać. Aczkolwiek mieliśmy dużego pecha, bo defekty przytrafiały nam się na pozycjach punktowanych, więc tym bardziej jesteśmy z tego wyniku bardzo zadowoleni. Wydaje się, że w tej drużynie jest olbrzymi potencjał – bardzo ładnie pojechali nasi juniorzy, przede wszystkim bardzo ambitnie walczyli. Wynik tego meczu jest bardzo na styku, ale to przez to, że mieliśmy tak dużego pecha. Natomiast mamy respekt do wszystkich zespołów, bo drużyny w PGE Ekstralidze są bardzo mocne, a my robimy swoje, przygotowujemy się do każdego kolejnego spotkania najlepiej jak potrafimy i chcemy atakować – zakończył Jarosław Hampel na pomeczowej konferencji prasowej w Mix Zone.

 

Grzegorz Draus