Woźniak zadowolony po derbach i do Częstochowy jedzie po zwycięstwo

W niedzielnym spotkaniu lubuskich drużyn CASH BROKER Stal Gorzów odnotowała wysokie zwycięstwo z FALUBAZEM Zielona Góra 49:35, tym samym zgarniając punkt bonusowy. Jednym z liderów gorzowian był Szymon Woźniak, który z biegu na bieg notował coraz lepsze rezultaty, kończąc spotkanie z dorobkiem 10+2 punktów.

Początek zawodów miałem gorszy niż ostatnio, ale kolejne wyścigi to był progres w moim wykonaniu. Razem z teamem zachowaliśmy spokój i dobrze oceniliśmy sytuację. Koledzy z zespołu dobrze nam podpowiadali i poszliśmy w dobrym kierunku. Dwie trójki na koniec, wygrana zespołu i to bardzo cieszy mówił po spotkaniu Szymon Woźniak.

Oba derbowe pojedynki, zarówno ten w Zielonej Górze, jak i Gorzowie, CASH BROKER Stal Gorzów rozstrzygnęła na swoją korzyść. W pierwszym meczu gorzowianie wygrali 47:43, a w rewanżu różnicą aż czternastu punktów. Czy taki wynik ma znaczenie w dalszej rywalizacji? – Różnica punktowa nie ma znaczenia. Zdobyliśmy w derbach lubuskich pięć punktów, co moim zdaniem jest bardzo dobrym wynikiem. Zarówno zawodnicy jak i sztab szkoleniowy, prezesi, kibice mogą być z tego zadowoleni – podsumował.  

W parku maszyn podczas pojedynku z FALUBAZEM do zespołu dołączył Martin Vaculik. Mimo, że po kontuzji kostki jeszcze w chodzeniu wspomaga się kulami, to od czwartku zaczął treningi na motocyklu na gorzowskim owalu. Pozostali koledzy nie ukrywają radości z powrotu kapitana Stali i cieszą się, że pomagał im w tak ważnym pojedynku. – Martin nie wysiedział w domu i przyjechał do Gorzowa na trzy sesje treningowe. Jeździł bardzo dobrze, wygląda to u niego coraz lepiej. Uczestniczył we wszystkich odprawach, cały czas był z nami podczas zawodów, podpowiadał. Widać, że nie może się doczekać i cieszymy się, że Martin jest w coraz lepszej formie – powiedział Woźniak.

W najbliższą niedzielę o 19:00 CASH BROKER Stal Gorzów zmierzy się na wyjeździe z forBET WŁÓKNIARZEM Częstochowa. Jak Szymon Woźniak ocenia tor, na którym przyjdzie im się zmierzyć i sam nadchodzący pojedynek? – Tor w Częstochowie może i ma łatwą geometrię, ale nie jest to tor, na którym łatwo się szybko jeździ. Na pewno jest to wymagający owal, jeżeli chodzi o jazdę dla zawodnika i dostosowanie sprzętu. Wyjazd do Częstochowy na pewno jest to dla nas dużym wyzwaniem. Absolutnie nie jedziemy tam pojeździć, ale walczyć o zwycięstwo i tego się trzymamy – zapowiedział Wożniak.

Krzysztof Frączek
Fot. Marcin Szarejko