Woźniak: Nareszcie czułem się na gorzowskim torze sobą

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W przełożonym spotkaniu 5. rundy PGE Ekstraligi TRULY.WORK Stal Gorzów pokonała BETARD Spartę Wrocław 48:42. W tym meczu Szymon Woźniak zapisał na swoim koncie 9 punktów i bonus. Jak żużlowiec pochodzący z Tucholi ocenił ten mecz i czy wpływ na nawierzchnię miało przykrycie toru folią?
– Tor był bardzo dobrze przygotowany. Myślę, że należą się pochwały i brawa dla organizatorów, że przykryli tor, gdy spodziewali się opadów. Odkryli go rano, gdy pogoda była już bezpieczna. Zrobili wszystko, by przygotować bezpieczny tor do ścigania dla nas. Kibice zobaczyli fajne ściganie, była dramaturgia z wynikiem i na koniec nasze zwycięstwo. Emocje były i myślę, że notujemy pełen sukces – powiedział Szymon Woźniak w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Dla zawodnika TRULY.WORK Stali Gorzów to najlepszy występ na gorzowskim torze w tym sezonie. Czy po zimowej przerwie znalazł już właściwe ustawienia? – Mam nadzieję, że to moment przełamania. Nareszcie czułem się na gorzowskim torze sobą. Ta baza ustawień motocykla, która była w trzynastym wyścigu to jest to czego szukaliśmy. Tam nareszcie czułem, że wszystko jest tak, jak powinno być – dodał Woźniak.

BETARD Sparta Wrocław w tym meczu jechała bez swojego lidera Macieja Janowskiego. Czy spodziewałeś się, że goście będą w tym spotkaniu tak wymagającym rywalem? – Trzeba spojrzeć na wyniki innych spotkań. Grudziądz prawie sprawił niespodziankę w Zielonej Górze, Lublin też straszy inne drużyny. Takich wyników jak 60:30 ciężko spodziewać się w PGE Ekstralidze. Wszystko się wyrównało. Tory są przygotowane w taki sposób, by spotkania były wyrównane i tak to będzie wyglądać – zakończył żużlowiec TRULY.WORK Stali Gorzów.

Piotr Kaczmarek