WOŹNIAK DUMNY Z DRUŻYNY I SZCZĘŚLIWY Z KOŃCA SEZONU

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

CASH BROKER Stal Gorzów w finałowym dwumeczu PGE Ekstraligi uległa FOGO Unii Leszno 86:94. Z decydującego starcia rozegranego na stadionie im. Alfreda Smoczyka nie do końca może być zadowolony Szymon Woźniak, który wywalczył cztery punkty. Jestem dumny z całej drużyny i nie ma się co oszukiwać, jechaliśmy w finale z najsilniejszą drużyną w Polsce – powiedział żużlowiec.

Na przerwę po trzeciej serii CASH BROKER Stal Gorzów schodziła z remisem w dwumeczu i wszyscy w żółto-niebieskiej drużynie mogli realnie myśleć o złotym medalu. Ostatnia seria przed biegami nominowanymi to koncert FOGO Unii Leszno. Dwa zwycięstwa 4:2 i jedno 5:1 przesądziły kwestię Drużynowego Mistrzostwa Polski. – Naprawdę po tym 10. biegu wyglądało to bardzo dobrze i mówiłem oby tak dalej, to będzie dobrze. Niestety ostatnia seria nie poszła po naszej myśli. To był klucz do tego spotkania, że nam to złoto się nie przytrafiło. Wielka szkoda, ale ja bym chciał o wiele krócej mówić o tym, że szkoda, niż o tym, że super. Wielu ekspertów przed sezonem typowało inaczej i mam nadzieję, że teraz biją się w pierś, kiedy przed telewizorami widzą nas ze srebrnymi medalami – powiedział Szymon Woźniak.

– Jestem dumny z całej drużyny, bo naprawdę los nas nie oszczędzał. Tyle kontuzji, a wjechaliśmy do finału. Jak równy z równym prawie do samego końca walczyliśmy, nie ma co się oszukiwać, z najsilniejszą drużyną w Polsce. Nam było dane skrzyżować z nią rękawice i powinniśmy być z tego dumni – dodał zawodnik.

W sezonie 2017 Woźniak wywalczył srebrny medal z BETARD Spartą Wrocław, teraz również srebrny krążek zawisł na jego piersi w barwach CASH BROKER Stali Gorzów. Jak z perspektywy całego sezonu podsumowuje decyzję o zmianie barw klubowych przed tym sezonem? – Oczywiście, że była to bardzo dobra decyzja. Czas na posumowanie przyjedzie. Czułem w tym sezonie frajdę, a to jest najważniejsze, by czuć przyjemność z bycia częścią tej drużyny. Bardzo dobrze dogaduję się z zawodnikami i całym sztabem szkoleniowym. To jest po prostu fajne, czuję przyjemność z tego, co robię – podsumował rozmówca.

Czy zawodnik CASH BROKER Stali Gorzów jest zadowolony, że to już koniec sezonu, a może ma ochotę jeszcze trochę się pościągać? – Sportowa szkoda, a pozasportowo – rodzinnie to w sam raz. Wiadomo, że u mnie w domu dużo się dzieje i wszystkie ręce są potrzebne na pokładzie do pracy. Powoli zaraz jakieś ząbki zaczną wychodzić i będę mógł wziąć sprawy w swoje ręce – zakończył tata bliźniaczek.

Piotr Kaczmarek