Wojciech Stępniewski dla WP Sportowe Fakty: Nie ma daty startu PGE Ekstraligi

Fot. Łukasz Trzeszczkowski/PGE Ekstraliga
Fot. Łukasz Trzeszczkowski/PGE Ekstraliga

– Absolutnie wykorzystujemy ślepą miłość Zbyszka Bońka do żużla, a on bezinteresownie nam pomaga. Nawet żartowałem w rozmowie z nim, że jakiś stadion żużlowy będziemy musieli nazwać teraz jego imieniem. Kawał dobrej roboty wykonuje również inny żużlowy ambasador Ryszard Czarnecki. Świat się zmienił na naszych oczach to i my musimy się dopasować – powiedział Prezes Ekstraligi Żużlowej, Wojciech Stępniewski w rozmowie dla WP Sportowe Fakty.

Prezes EŻ zaznaczył, że kroki, podejmowane w tym trudnym czasie, czerpane są z podejścia władz piłkarskich i zaznacza, że na ten moment nie ma wyznaczonej daty rozpoczęcia rozgrywek. – Korzystamy z ogromnej wiedzy i pracy, jaką wykonali zarządzający PZPN i Ekstraklasą piłkarską. Absolutnie nie przywiązywałbym się jednak do żadnej daty, kiedy możemy ruszyć. Na dziś trwają intensywne prace, aby ryzyko zakażenia podczas zawodów czy treningów było absolutnie minimalne – powiedział Wojciech Stępniewski w rozmowie z Dariuszem Ostafińskim.

Fragmenty wywiadu:

Dariusz Ostafiński: Jak wygląda sprawa porozumienia z zawodnikami w sprawie obniżki kontraktów? Pytam, bo to punkt wyjścia. Liga bez żużlowców nie pojedzie.

Wojciech Stępniewski, prezes PGE Ekstraligi: Po kilku tygodniach żmudnych analiz finansowych budżetów, gdzie kluby i Ekstraliga Żużlowa wykonały kawał dobrej roboty, ustaliśmy z prezesami klubów poziom dochodów jakie mogą osiągnąć w sezonie 2020. Niestety na dziś musimy zakładać, że przychody z biletów będą równe zeru. Nie ma i długo nie będzie możliwości, aby kibice wrócili na trybuny, choć bardzo tego wszyscy chcemy. To wielka strata i nie myślę tutaj wyłącznie o przychodach z biletów, bo jednak sport bez widzów wiele traci na swoim uroku, ale takie są realia. Odpowiedzialność rządzących jest ogromna, niespotykana w ostatnich dziesięcioleciach, bo tu chodzi o życie i zdrowie ludzi. Nie zazdroszczę.

Też nie zazdroszczę, ale dziś wszyscy jesteśmy w trudnej sytuacji. Wróćmy jednak do bilansu strat, bo zdaje się, że nie kończy się on na braku przychodów z dnia meczu.

Do tego musimy dołożyć jeszcze fakt, że będziemy na pewno mierzyć się z kryzysem gospodarczym, który spowoduje duże zmniejszenia zaangażowania sponsorów oraz spadki z dotacji samorządowych, które również przeżywają swoje problemy. Jednak dzięki wielkiej determinacji ludzi zarządzających klubowymi finansami udało stworzyć się coś, co na pewno pozwoli przetrwać trudny czas zawodnikom i klubom. Prezesi są pełni energii do pracy oraz mocno zaangażowani w uruchomienie rozgrywek. Dziś mogę stwierdzić, że osiągnęliśmy wewnętrzne porozumienie i wczoraj (21 kwietnia – dop. red.) nasz partner w rozmowach Prezes Stowarzyszenia Metanol Krzysztof Cegielski otrzymał od nas propozycje nowych stawek na ten sezon.

Cały wywiad dostępny jest TUTAJ.