„Wiemy, o co jedziemy” – wypowiedzi ELTROX Włókniarza Częstochowa z meczu #LUBCZE

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

W hicie 12 rundy PGE Ekstraligi niespodziewanej porażki doznali zawodnicy Motoru Lublin, którzy na własnym torze ulegli ELTROX Włókniarzowi Częstochowa 39:51. Rajderem spotkania został junior gości, Jakub Miśkowiak, z dorobkiem pięciu punktów z dwoma bonusami.

– Wiemy o co jedziemy. Jedziemy o play-off. Ciężkie mecze przed nami, a punkty już uciekły. Mamy jeszcze o co walczyć, więc dopóki możemy, to robimy to. Nie mieliśmy dużo czasu, ponieważ było Grand Prix. Nie mieliśmy żadnego treningu na swoim torze, ze względu na brak licencji toru. Nie można było trenować, idziemy z marszu. Rozmawiałem na obchodzie toru z Pawłem Przedpełskim o tym, jak może się nawierzchnia i mamy jakieś wstępne ustalenia – analizował przed spotkaniem trener gości Piotr Świderski, dla którego był to debiut w roli szkoleniowca ELTROX Włókniarza.

– Przyjechaliśmy na luzie na to spotkanie. Przeciwnik był bardzo mocny, łatwo nie było. Ciesze się, że udało nam się tutaj wygrać, ponieważ punkty są nam potrzebne do tabeli. Ostatnie wydarzenia nam nie pomagały, ale skupiamy się na kolejnych meczach i chcemy dawać z siebie 100%. Każdy miał to w głowie, że musimy tutaj wygrać. Fajnie, że udało się. Wyciągnąłem wnioski sprzed roku i było lepiej – podsumował spotkanie Jakub Miśkowiak, który był gościem Mix Zone w ELEVEN SPORTS 1.

 

Sebastian Czobot