„Wiele osób nie widziało nas w strefie medalowej” – wypowiedzi RM SOLAR Falubazu z #LESZIE

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

FOGO Unia Leszno rozgromiła na własnym torze RM SOLAR Falubaz Zielona Góra 57:33 i awansowała do finału PGE Ekstraligi. Goście przez całe spotkanie nie potrafili się przeciwstawić bezbłędnym gospodarzom. Zielonogóranie czekają na zespół do rywalizacji o brązowy medal PGE Ekstraligi.

Po pierwsze kieruję gratulacje dla zespołu z Leszna. Byli nieuchwytni. Widać po naszych kevlarach, jak dobrze byli spasowani z torem. Jesteśmy mocno umorusani błotem. Nie mieli problemów od startu do mety i odpowiednio dobierali ścieżki. Było nam ciężko w pierwszej fazie spotkania. Pod koniec złapałem, o co chodzi z torem, jednak nie do końca to, czego szukałem. Cieszymy się z walki o medale. Przed sezonem było wiele słów krytyki i powszechne powątpiewanie w nasz potencjał. Wiele osób nie widziało nas w strefie medalowej. Niemniej, robiliśmy dobre wyniki w sezonie zasadniczym i zasłużenie znaleźliśmy się w półfinale. FOGO Unia jest bardzo mocną drużyną, która zdobyła trzy złota z rzędu, a teraz czeka ich walka o czwarty tytuł. To kompletny zespół i ktoś zawsze musi uznać czyjąś wyższość. Tor był nieco inny od przygotowanego w rundzie zasadniczej. Ponadto, czasy biegów były słabsze. Mam pewne problemy z twardymi torami i coś mi czasem ucieka. Względem poprzedniego spotkania mieliśmy inną pogodę, zmienne warunki torowe oraz inną porę roku. Nie da się tego porównać. Jednakże, mój wynik był słabszy. Normalnie przygotowuję się do końcówki sezonu. Cieszę się, że sezon w ogóle ruszył w trakcie pandemii i możemy się cieszyć z jazdy. Wielkie podziękowania i gratulacje dla władz PGE Ekstraligi za sprawną organizację rozgrywek. Jestem przygotowany na oba scenariusze meczów o brąz. Lubię tor zarówno we Wrocławiu, jak i w Gorzowie. Obie drużyny są świetne i trzeba dzielnie walczyć – ocenił po zawodach w Mix Zone na antenie ELEVEN SPORTS Martn Vaculik.

– FOGO Unia pokazała swoja klasę. Tak się jedzie, jak przeciwnik pozwala. Nie liczyłem, że Patryk Dudek zdobędzie jeden punkt. Trzeba pogratulować gospodarzom, gdyż byli o wiele lepsi. Dopiero w końcówce złapał ustawienia Martin Vaculik oraz Piotr Protasiewicz, natomiast Patryk poszukiwał cały mecz, lecz bez rezultatu. Ciężko było odczytać tor. Leszczynianie odpuścili nam ostatni bieg, dlatego udało nam się przekroczyć 30 punktów. Szykujemy się do meczu o brąz. Nie powinna nam się powtórzyć podobna wpadka. Niemniej, FOGO Unia jest mocną drużyną i mam nadzieję, że obronią tytuł mistrzowski. Nie będzie nam wówczas żal, że przegraliśmy z Drużynowym Mistrzem Polski. Tak nam się ułożyła rywalizacja. Trudno, lecz pozostała nam rywalizacja o brąz i na tym się aktualnie koncentrujemy – powiedział trener zielonogórzan, Piotr Żyto.

 

Krzysztof Zawadzki