Vaculik po Boll Warsaw FIM SGP of Poland: Każdy zawodnik wykorzysta twój najmniejszy błąd

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Martin Vaculik w sobotnim Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland zajął dziewiąte miejsce, zdobywając siedem punktów. Po dobrym początku, Słowakowi jednak nie udało się awansować do półfinałów. Jak mówił po zawodach, w dwóch ostatnich startach popełnił błędy, które w pełni wykorzystali jego rywale.

W pierwszych trzech startach Martin Vaculik raz wygrał, a dwukrotnie przyjechał na drugim miejscu, za plecami Patryka Dudka oraz Emila Sayfutdinova. W czwartej i piątej serii zawodów Słowak popełnił błąd na trasie oraz zastosował złe ustawienia, przez co w swoim ostatnim starcie nie mógł dogonić rywali. – Początek był bardzo dobry, ale niestety w czwartym moim biegu popełniłem niesamowity błąd. Ruszyłem nieźle ze startu, ale pojechałem za szeroko, aż pod bandę. Sam nie wiem, czego tam szukałem (śmiech). W Grand Prix są zawodnicy, którzy wykorzystają każdy twój najmniejszy błąd, a to był duży błąd z mojej strony. W ostatnim biegu poszedłem trochę nie w tę stronę z ustawieniami i byłem bardzo wolny, co było widać – tłumaczył po zawodach Vaculik.

W rozmowie z portalem speedwayekstraliga.pl Słowak przyznał, że start w imprezie zorganizowanej na PGE Narodowym był dla niego cennym doświadczeniem i był zachwycony klimatem stworzonym przez kibiców zgromadzonych na stadionie. – Cieszę się, że mogłem tu startować. Były to fajne zawody, tor był świetnie przygotowany. Ludzie zgromadzeni na stadionie stworzyli bajeczną atmosferę – powiedział zawodnik STELMET Falubazu Zielona Góra.

Sobotnie Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland wygrał Leon Madsen. Vaculik doskonale wie już jak smakuje zwycięstwo w rundzie FIM Speedway Grand Prix. – Gratuluję Leonowi zwycięstwa, na pewno jest to fajne uczucie. Wiem co on czuje teraz, to są fajne rzeczy. Życzę mu miłego świętowania tego sukcesu – podkreślił nasz rozmówca.

Podczas weekendu w Warszawie Vaculikowi często towarzyszyła słowacka telewizja publiczna. Zawodnik bardzo cieszy się z tego, że żużel staje się w jego kraju coraz bardziej popularny. – Cieszę się, że im dalej są zawody, tym większe jest zainteresowanie. Jest to bardzo znana telewizja i jestem zadowolony, że żużel ruszył w tę stronę i zainteresowanie tą dyscypliną na Słowacji jest coraz większe – powiedział Vaculik.

Zawodnik STELMET Falubazu Zielona Góra dostrzega plusy w startach w meczach PGE Ekstraligi, które odbywają się w piątki. Dzięki temu zawodnicy mogą spędzić weekendy z rodzinami. – Rozmawiałem z innymi zawodnikami, że dobre jest to, że mamy weekend wolny, bo w piątek jest mecz, a niedzielę spędzamy z rodziną, dzieciakami. Ja się cieszę, że jest tak jak jest. Żużel w Polsce to jest niesamowicie mocna dyscyplina i trzeba respektować i PGE Ekstraligę i FIM Speedway Grand Prix no i trzeba się do tego dostosować. Jesteśmy profesjonalnymi sportowcami i to jest nasz zawód – zakończył zawodnik.

Krzysztof Frączek