Vaculik o stylu bez podpierania i rezygnacji z Anglii

CASH BROKER Stal Gorzów osłabiona brakiem Szymona Woźniaka i Rafała Karczmarza w spotkaniu z MRGARDEN GKM Grudziądz zanotowała wysokie zwycięstwo 54:36. Jednym z liderów w zespole Stanisława Chomskiego był wracający po kontuzji na tory #PGEE Martin Vaculik, który wywalczył 13 punktów i bonus.

Słowak zaliczył doskonały powrót na gorzowski tor po kontuzji. Po przegranej na ostatnich metrach X gonitwy z Artemem Lagutą zabrakło mu tylko punktu do „płatnego kompletu”.
– Bardzo się cieszę z tego wyniku. Najważniejsze dla nas, że wygraliśmy to spotkanie. Jak już wcześniej wspominałem, z moim stanem zdrowia jest wszystko w porządku i jestem w 100% gotowy. Potrzebowałem dużo jazdy, by czuć motor i tor. Był to mój czwarty mecz w tym sezonie, a reszta zawodników ma po 20-30 spotkań. Żeby to dogonić, to trzeba naprawdę dużo się ścigaćpowiedział Vaculik. Podczas jazdy wyglądało, jakby Vaculik oszczędzał lewą nogę i wchodził w łuk praktycznie bez podpierania. – To mój styl, że wchodzę bez podpierania. Tak się nauczyłem jeździćdodał.

Martin Vaculik w sobotę powrócił do rywalizacji w Speedway Grand Prix. Słowak świetnie wszedł w zawody i wygrał pierwszy bieg na torze w Horsens. W kolejnych wyścigach nie poprawił swojego dorobku punktowego i przed ostatnią serią startów podjął decyzję o wycofaniu się z turnieju.  – Tor był wąski i delikatnie techniczny. Jak się jedzie pierwszym to nie ma problemu. Na tym torze trzeba było jechać bardzo agresywnie by atakować. Jeszcze nie czułem się na tyle wjeżdżony, żeby móc sobie na to pozwolić. Nie chciałem ryzykować zdrowia swojego i innych zawodników. Podjąłem taką decyzję, a w kolejnych rundach się pościgam – dodał żużlowiec CASH BROKER Stali Gorzów

W tym sezonie Vaculik nie będzie już się ścigał się w lidze angielskiej, a skupi się tylko na PGE Ekstralidze i Grand Prix. – Zrezygnowałem z Anglii całkowicie w tym sezonie, ze względu na ciągłe latanie. Dogadałem się z klubem, by znaleźli w moje miejsce zastępstwo, Kententa Bjerre. Ciągle im kibicuję, bo są zrozumiali do tej sytuacji, która się wydarzyła. W lidze angielskiej jest mega dużo spotkań, muszę się wjechać i musi jakiś czas upłynąć, bym mógł mieć trzy spotkania w tygodniuzakończył Martin Vaculik.

Piotr Kaczmarek

fot. Marcin Szarejko