„Trzeba podchodzić z pokorą do każdej wygranej, jak i przegranej” – wypowiedzi RM SOLAR Falubazu z #ZIELUB

Fot. Łukasz Forysiak
Fot. Łukasz Forysiak

W jednostronnym spotkaniu z wyraźną przewagą gospodarzy, RM SOLAR Falubaz Zielona Góra zdecydowanie pokonał Motor Lublin w stosunku 52:38. Rezultat spotkania stanowi sprawiedliwy obraz całego spotkania, a zielonogórzanie efektywnie wykorzystali atut własnego toru.

To było bardzo ważne spotkanie dla nas w kontekście walki o play-off. Ostatnie zwycięstwo Lublina w Częstochowie pokazuje jak silną są drużyną w meczach wyjazdowych. Tym bardziej się cieszymy, że udało nam się z nimi zwyciężyć. Tak, jak powiedział trener, staraliśmy pozostać skupieni do końca meczu, by nie tracić punktów w końcówce jak w starciu z Gorzowem. Każdy z zawodników ma pięć biegów i można szukać różnych przełożeń do toru i widać było, że Lublinianie w końcu się spasowali z nawierzchnią. Szczególnie mocno zaczęli punktować Paweł Miesiąc oraz Matej Zagar – powiedział Patryk Dudek.

– Jestem zadowolony z przebiegu spotkania, ponieważ udało mi się dorzucić trzy punkty. W zeszłym sezonie w starciu przeciwko Motorowi Lublin nie zdobyłem żadnego punktu, także widzę znaczny progres. Cały czas trenujemy i jedziemy po większą ilość punktów. Niczego nie zmieniałem, wykonałem delikatne korekty. W swoim pierwszym biegu też byłem szybki, jednak wyraźnie zepsułem start. Wciąż popełniam błędy, a muszę ich popełniać jak najmniej, zwłaszcza podczas startów, gdyż są one moją piętą achillesową. Pracujemy od wielu lat nad wszystkimi aspektami technicznymi, również nad sobą i widać tego efekty. W starciu z Lublinem formacja młodzieżowa nie przywiozła żadnego zera i to pokazuje nasz postęp. W przypadku każdego z nas, rozwój idzie w dobrym kierunku – wyjaśnił Damian Pawliczak.

– Nasza drużyna odniosła pewne zwycięstwo. Ja dorzuciłem jeden punkt, bo w jednym biegu trener pozwolił mi pojechać. Wspólnie z teamem wykonujemy swoją pracę. Z drugiego pola startował Jarosław Hampel, który niestety założył mnie na wejściu w pierwszy łuk, jednak jeden punkcik dowiozłem do mety. Wygrywaliśmy przez całe spotkanie, jednak w ostatnim meczu także wygrywaliśmy z Gorzowem, a oni zaczęli odrabiać stratę. Trener dał nam cenne wskazówki, by przede wszystkim nie podpalać się nadmiernie i jechać pewnie po punkty – oznajmił po spotkaniu Mateusz Tonder.

– Faktycznie, spoglądając na wynik spotkania można powiedzieć, że to było łatwe zwycięstwo. Uważam, że nie było wcale łatwo, ale z pewnością cieszy handicap własnego toru. Był bardzo podobny do tego, na którym trenowaliśmy przed meczem i to nam dało sporą przewagę na początku spotkania. Później nie powtórzyliśmy błędów z meczu z Gorzowem i utrzymaliśmy wysoką przewagę punktową. Możemy być w pełni zadowoleni z tego meczu. Wszyscy zawodnicy wyciągnęli wnioski po ostatnim spotkaniu i wiedzieliśmy jak się poruszać z ustawieniami w drugiej części spotkania. Bieg młodzieżowy mogłem wygrać, jednak Viktor Trofymov miał sporo miejsca z czwartego pola i bez większych problemów mnie założył, a później ciężko było coś wskórać. Jestem jednak zadowolony, z optymizmem patrzę w przyszłość – wyjawił młodzieżowiec RM SOLAR Falubazu Norbert Krakowiak.

Już w ostatnim meczu tor nam bardzo pasował, wcześniej było podobnie, jednak pogoda znacznie nam komplikowała sytuację. Mam na myśli starcie z MRGARDEN GKM Grudziądz. Wielkie podziękowania dla trenera, sztabu szkoleniowego oraz  toromistrzów. Naprawdę, to co mamy na treningach, na tym jedziemy w meczu. To bardzo ważne, gdyż wówczas inaczej – pewniej się czujemy na motocyklu. Za to bardzo dziękuję. Niejednokrotnie powtarzałem, że w dzisiejszych czasach żużel jest bardzo wyrównany i każdy może wygrać z każdym. Trzeba podchodzić z pokorą zarówno do każdej wygranej, jak i przegranej. Cieszę się żużlem i to jest najważniejsze. Dziękuję wszystkim kibicom zgromadzonym na stadionie, również tym przybyłym z Lublina oraz widzom przed telewizorami. Potrzebujemy Was i wracajcie jak najszybciej na stadiony, by Nas dopingować – powiedział po spotkaniu na antenie EVELEN SPORTS 1 autor kompletu punktów, Martin Vaculik.

Nikt nie liczył na tak wysoką wygraną. Widać, że drużyna jedzie. Motor Lublin nie jest słabą drużyną, a dobitnie pokazał to w Częstochowie, u siebie też wygrywali wysoko. Jednakże, moi zawodnicy nie są w ciemię bici, jechali znakomicie i wykonywali założenia taktyczne. Widać było współpracę na przykładzie z pierwszego biegu, gdy Antonio Lindbaeck zrobił miejsce Piotrowi Protasiewiczowi i obaj pilnowali się wzajemnie. Start decydował i mamy ten element dopracowany, a tor jest również powtarzalny i w niczym nie zaskoczył naszych zawodników. Względem meczu z MOJE BERMUDY Stalą Gorzów, wyciągnęliśmy kilka wniosków oraz dokonaliśmy zmiany w ustawieniach sprzętu w innym kierunku. Było widać zatem, że ta końcówka nie była najgorsza. Cieszy mnie stabilna forma moich zawodników, żaden nie ma większych dołów. Mamy liderów, solidną drugą linię, juniorzy również punktują. Każdy coś dorzuca – podsumował trener gospodarzy, Piotr Żyto.

 

Krzysztof Zawadzki