„Trudniejsze mecze wychodziły nam lepiej” – wypowiedzi BETARD Sparty Wrocław z meczu #RYBWRO

Fot. Arkadiusz Siwek
Fot. Arkadiusz Siwek

Spotkanie PGG ROW Rybnik – BETARD Sparta Wrocław zakończyło zmagania w rundzie zasadniczej. Mimo, że gospodarze postawili twarde warunki, to jednak wrocławianie sięgnęli po upragnione trzy duże punkty i zajęli trzecie miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. W Rybniku nie brakowało ciekawej rywalizacji, ale także niebezpiecznych momentów, jak upadek Taia Woffidena.

Widać, jak ten mecz się zaczął. Gospodarze nie odpuszczają nawet na krok. Na razie ciężko nam dopasować się do tej betonowej nawierzchni. Jednak po tej drugiej serii jest już lepiej. Musieliśmy zrobić dość dużą roszadę w naszych motocyklach. Faktycznie nie jest ona najgorsza, ale brakuje mi tego startu, nie do końca go czuję – podsumował po drugiej serii startów Maciej Janowski na antenie ELEVEN SPORTS 1.

– W tym sezonie różnie się to układało. Gdy popatrzymy na ten sezon w naszym wykonaniu, to trudniejsze mecze wychodziły nam lepiej, niż te potencjalnie łatwiejsze. PGG ROW Rybnik jest bardzo silny u siebie. To duża ulga, że udało się awansować. Nie jest to komfortowa sytuacja, w której musisz polegać na wynikach innych drużyn, gdy nie wszystko zależy od nas. Taki jest jednak sport, trzeba się z tym pogodzić, ale na szczęście runda finałowa jest nasza i walczymy, jak zawsze, do końca. Po upadku czuję się dobrze. Gdy jechałem w tym wyścigu, wydawało mi się, że wszystko dzieje się w zwolnionym tempie, a patrząc na powtórki, działo się to bardzo szybko. Zobaczyłem dla siebie szanse na wyprzedzenie, ale nagle musiałem przymknąć gaz, później Robert Lambert we mnie wpadł. Najważniejsze, że wszystko jest w porządku i byłem w stanie zdobyć ważne punkty dla drużyny – powiedział podczas konferencji w Mix Zone na antenie ELEVEN SPORTS 1 Tai Woffinden.

 

Alicja Labrenc