Tor w Lublinie najmniej gościnny, twierdza w Gorzowie – statystyczne podsumowanie dekady

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Dekada, która już dobiegła końca obfitowała w wiele zaciętych biegów i meczów. To także okres, w którym poszczególne stadiony okazywały się mniej lub bardziej przyjazne dla przyjezdnych zespołów. Który klub może uznawać swój obiekt za twierdzę ciężką do zdobycia?

Tor przy Alejach Zygmuntowskich 5 najmniej gościnnym torem w rundzie zasadniczej

Tylko 4 drużyny wystąpiły we wszystkich 10 sezonach minionej dekady w najwyższej klasie rozgrywkowej. Były to: FOGO Unia Leszno, MOJE BERMUDY Stal Gorzów, RM SOLAR Falubaz Zielona Góra i BETARD Sparta Wrocław (wszystkie po 148 meczów, a najmniej spotkań odjechała drużyna z Gniezna, bo zaledwie 18). Biorąc pod uwagę tylko ww. ekipy to najtrudniejszą do zdobycia twierdzą okazałby się stadion im. Edwarda Jancarza – gorzowianie przegrali na swoim torze w rundzie zasadniczej przegrali zaledwie 11 razy, ale tuż za nimi uplasowaliby się mistrzowie Polski z Leszna (12 porażek) i rywale zza miedzy, czyli zielonogórzanie (14 przegranych meczów przy Wrocławskiej 69).

Jednak, jeśli pod uwagę weźmie się wszystkie jeżdżące ekipy w minionym dziesięcioleciu w PGE Ekstralidze, to okazuje się, że najmniej gościnnym torem jest tor przy Alejach Zygmuntowskich 5 w Lublinie. Gospodarze przegrali na nim zaledwie 4 razy, ale nie należy zapominać, że lublinianie odjechali tylko 2 sezony (14 meczów na swoim torze).

Najwięcej triumfów natomiast na własnym owalu w rundzie zasadniczej święcili zawodnicy RM SOLAR Falubazu Zielona Góra – 60 wygranych. Nieco gorsi okazali się ich „sąsiedzi” z Gorzowa (56 zwycięstw), a na 3. miejscu uplasowała się FOGO Unia Leszno z 55 triumfami na koncie, którzy z kolei najlepsi okazali się w roli gości, wygrywając 35 razy na obcym torach.

Na 2. miejscu w klasyfikacji największej liczby zwycięstw na wyjazdach znaleźli się gorzowianie (30 wygranych), a na najniższym stopniu podium zielonogórzanie – 22 triumfy. Co ciekawe, najgorzej jeżdżącą drużyną poza własnym owalem, jakby mogło się wydawać wcale nie byli grudziądzanie, którzy na zwycięstwo na wyjeździe czekali 44 kolejne mecze tylko drużyny Startu Gniezno i ROW-u Rybnik, które obecną dekadę zakończyły bez wygranej w delegacji.

Stadion im. Edwarda Jancarza prawdziwą twierdzą w fazie finałowej

Najbardziej doświadczoną drużyną w rundzie pucharowej (uwzględniając mecze barażowe) okazała się ekipa RM SOLAR Falubazu Zielona Góra, która odjechała 36 spotkań. Za nimi uplasowała się drużyna „sąsiadów” z Gorzowa – 32 mecze, a na 3. miejscu FOGO Unia Leszno z 30 spotkaniami. Dwiema drużynami, które przez minioną dekadę nie rozegrały żadnego meczu w tej fazie były Motor Lublin i Polonia Bydgoszcz. Z kolei TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. w ostatnim dziesięcioleciu nie jeździła w PGE Ekstralidze, ale 2 razy brała udział w baraż o jazdę w najwyższej klasie rozgrywkowej i przegrała wszystkie 4 mecze.

Prawdziwą twierdzą nie do zdobycia okazał się gorzowski owal, mieszczący się przy ulicy Kwiatowej. Gospodarze nie przegrali na nim żadnego spotkania, wygrywając przy tym 15 razy i raz remisując. Prawie równo, bo tylko raz, gościom udawało się wygrać na torach: w Lesznie (13 wygranych, 1 remis i 1 porażka), w Toruniu (9-1-1), w Tarnowie (8-0-1) oraz w Rzeszowie, Gnieźnie i Gdańsku, ale na tych 3 ostatnich stadionach rozegrane zostały tylko po 2 spotkania (bilans 1-0-1). Tuż za nimi uplasował się owal przy W69 w Zielonej Górze (13-2-2).

Najbardziej gościnną drużyną została wrocławska BETARD Sparta (8-2-4), ale warto zaznaczyć, że wrocławianie w trakcie przebudowy Stadionu Olimpijskiego swoje mecze rozgrywali na poznańskim Golęcinie i przy Olsztyńskiej w Częstochowie. To właśnie częstochowianie uplasowali się na 2. miejscu z 5 wygranymi i 3 przegranymi. Drużynami, którym bez zwycięstwa na własnym torze zostały Start Gniezno (0-1-0), ROW Rybnik (0-0-1) i TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski (0-0-2) oraz oczywiście Polonia Bydgoszcz i Motor Lublin, które ani razu nie brały udziału w walce o medale i utrzymanie.

Najlepiej jeżdżącą drużyną na wyjazdach byli aktualni DMP z Leszna, którzy wygrali w roli gości 6 razy, 2 razy remisując i 7 razy uznając wyższość rywali. Nieco gorsi, bo z 5 zwycięstwami, 1 remisem i 10 porażkami dekadę zakończyła drużyna gorzowskiej MOJE BERMUDY Stali, a za nimi drużyny z: Zielonej Góry (2-1-13), Torunia (2-0-9) i Tarnowa (2-1-6). Ani razu na wyjeździe wygrały natomiast ekipy z Gdańska (0-0-2), Grudziądza (0-0-1), Ostrowa (0-0-2) i Rybnika (0-0-1).

Czy wiesz, że…

75 – tyle razy na własnym torze wygrywały MOJE BERMUDY Stal Gorzów
41 – tyle razy na wyjazdach wygrywała FOGO Unia Leszno
11 – tyle razy przegrywały na własnym torze MOJE BERMUDY Stal Gorzów

 

Marek Przybyłowski