„Tor w Gorzowie zawsze sprawiał mi sporo trudności” – wypowiedzi Motoru Lublin z meczu #GORLUB

Fot. Radosław Kalina
Fot. Radosław Kalina

MOJE BERMUDY Stal Gorzów po niezwykle zaciętym spotkaniu pokonała na własnym torze Motor Lublin 47:43. Była to pierwsza wygrana gorzowian w PGE Ekstralidze w sezonie 2020, ale punkt bonusowy wrócił do Lublina. W ekipie Motoru najskuteczniejszy był natomiast Grigorij Laguta – zdobywca 13 punktów.

Przełożenia w moim pierwszym biegu to była kompletna pomyłka. Byłem wolny ze startu, brakowało prędkości na dojeździe. Teraz zmieniliśmy kilka zębów i już musi być lepiej – zaznaczył Wiktor Lampart na antenie nSport+.

Po pierwszej serii startów gospodarze zrobili sprytną zasłonę dymną, jeśli chodzi o tor, bo zaczęli nam uciekać, ale wracam z ustawieniami motocykli w kierunku, w którym powinienem. W całej mojej karierze miałem najmniej okazji do jazdy na gorzowskim owalu, zawsze sprawiał mi on sporo trudności. Jest techniczny, przyczepny, czyli zupełna odwrotność tego, skąd się wywodzę, czyli Tarnów, teraz Lublin – twarde, ciasne łuki i zdaję sobie sprawę z tego, że moja jazda wygląda naprawdę źle wizualnie, ale liczą się punkty i staram się, żeby było ich jak najwięcej – powiedział Jakub Jamróg.

 – Wracam do Gorzowa, to piękny stadion, osiągaliśmy z MOJE BERMUDY Stalą fajne wyniki, ale tym razem jestem tutaj z Motorem Lublin. Postawiliśmy się gospodarzom, jednak trochę zabrakło prędkości. W Gorzowie nic się nie zmieniło – trzeba wygrywać starty, żeby wygrywać biegi i to wszystko – podsumował Matej Zagar na pomeczowej konferencji w Mix Zone. 

Grzegorz Draus