Tłumy gorzowskich kibiców powitały mistrza świata

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

W piątkowy wieczór w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 20 gorzowianie przywitali Bartosza Zmarzlika. Kibice mieli okazję zobaczyć archiwalne filmy z początków jego kariery, wziąć udział w konkursie wiedzy, zdobyć autograf i zrobić zdjęcie z Indywidualnym Mistrzem Świata. Zmarzlik w prezencie od Urzędu Miasta dostał… tandem!

Przed pierwszym spotkaniem barażowym TRULY.WORK Stali Gorzów z ARGED MALESA TŻ Ostrovią Ostrów Wlkp., Prezydent Miasta Gorzowa, Jacek Wójcicki, zapowiedział oficjalne przywitanie Indywidualnego Mistrza Świata Bartosza Zmarzlika przez mieszkańców miasta. W piątek (11 października) gorzowianie mieli okazję spotkać się z mistrzem na imprezie zorganizowanej w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 20.

Zaczęło się od wspomnień z początku kariery mistrza. Na telebimie wyświetlono archiwalne filmy z najważniejszych wydarzeń z ubiegłych lat. Na scenę zapraszani byli kolejno trenerzy Bartosza Zmarzlika: Piotr Paluch i Stanisław Chomski. Głos również zabrał Prezes TRULY.WORK Stali – Marek Grzyb. Przed wejściem kapitana gorzowskiej Stali na scenę zostali zaproszeni również wszyscy członkowie „Zmarzlik Teamu”: rodzice Dorota i Paweł Zmarzlik, narzeczona Sandra Grochowska, brat Paweł z żoną Agnieszką oraz mechanicy Grzegorz Musiał i Seweryn Czerniawski.

Kibice wzięli udział w konkursie wiedzy o Zmarzliku. Nie zabrakło również wspomnień z  ostatniej rundy FIM Speedway Grand Prix w Toruniu. Zgromadzeni w hali sportowej mogli znów żywiołowo oglądać bieg półfinałowy, po którym stało się jasne, że Polak zostanie mistrzem świata.

W drugiej części wydarzenia na scenę wkroczył sam zainteresowany. Zmarzlik został bardzo owacyjnie przywitany przez zgromadzonych. Przez ostatni tydzień mistrz miał dużo medialnych obowiązków, przez co czasu na odpoczynek nie miał zbyt wiele. – Szczerze, to jeszcze nie za bardzo się wyspałem po tym całym tygodniu. Przyjemność po mojej stronie było zdobyć ten złoty medal dla Was. Sen teraz nie jest najważniejszy, tylko te chwile spędzone z Wami. Miło widzieć tak liczne grono, które przybyło specjalnie dla mnie. Jest to wielkie uczucie i myślę, że takie spotkania dodają wartości do tego, co zrobiłem dla siebie, dla kibiców, dla Gorzowa, dla Polski. Zrobiłem to też dla Was, bo bez Was nie miałbym takiej motywacji, żeby jeździć – mówił ze sceny mistrz świata.

Pytany o uczucia, jakie towarzyszyły mu przed półfinałowym biegiem, decydującym o zdobyciu mistrzostwa świata opowiadał: – Szczerze mówiąc to nic nie czułem. Wiedziałem, że to jest niezwykle ważny moment w mojej dotychczasowej karierze. Mam nadzieję, że wiele takich momentów jest jeszcze przede mną. Na pewno ta chwila, była najlepszym momentem, najlepszymi minutami w moim życiu. Po biegu, kiedy wszyscy krzyczeli, skakali, podrzucali mnie, to słabo ogarniałem. To są takie chwile, w których ciało wpływa na psychikę i trudno cokolwiek sobie pomyśleć i wyobrazić. Umysł wchodzi w taki stan, że jeżeli samemu tego się nie doświadczy, to trudno to przekazać. Byłem w amoku. Teraz dzięki takim spotkaniom dociera to do mnie coraz bardziej, że zrobiliśmy naprawdę niemałą rzecz – powiedział Zmarzlik.

Ze sceny Prezydent Miasta, Jacek Wójcicki, przekazał gratulacje od mieszkańców oraz okolicznościowy puchar. – Bartku, wielkie dzięki za Twoje dzieło, za to co robisz dla mieszkańców, dla miasta. W sobotę, w czasie Twojego wyścigu miasto stanęło. Ludzie trzymali kciuki, płakali i skakali z radości – mówił Wójcicki. W prezencie od Urzędu Miasta mistrz świata, z uwagi na jego pasję do dwóch kółek, otrzymał tandem, by w posezonowych przejażdżkach rowerowych nie jeździć samemu. Po części oficjalnej kibice mieli okazję zrobić sobie wspólne zdjęcie z mistrzem świata oraz zdobyć autograf.

Tekst i foto: Krzysztof Frączek