„Tęsknię za kibicami, którzy nigdy w Lesznie nie zawodzili” – wypowiedzi ELTROX WŁÓKNIARZA z #LESCZE

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

FOGO UNIA zgarnęła całą pulę, w rewanżowym spotkaniu w ramach 9. rundy PGE Ekstraligi, przeciwko ELTROX WŁÓKNIARZOWI. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie miejscowa drużyna, po zaciętym spotkaniu, pokonała częstochowian 47:43. Najlepiej spisującym się zawodnikiem gości był Leon Madsen, który zdobył 9 punktów i bonus.

Przed spotkaniem trener przyjezdnych, Piotr Świderski, podsumował passę czterech kolejnych zwycięstw częstochowian. – To przeszłość, teraz jest nowe spotkanie, nowa karta. Jesteśmy skupieni na meczu. Jeżeli chodzi o Bartosza Smektałę, to może być to dla niego szczególne spotkanie. Ogólnie zasada jest taka sama, staramy się jak najlepiej rozszyfrować tor. Przygotowania nawet domowego meczu jest uzależnione od: pogody, statusu meczu, podejścia komisarza toru. To wszystko ma znaczenie i tak naprawdę trzeba do każdego meczu podchodzić tak samo, czytać tor żeby jak najlepiej dopasować motocykl – dodał szkoleniowiec ELTROX WŁÓKNIARZA.

38-latek podkreślił, jak mocną drużyną jest FOGO UNIA. – Myślę, że w ostatnich latach mało komu udało się wygrać w Lesznie i to, że my nie wygraliśmy to nie była wina nasza, tylko wina Leszna. Podchodzimy do naszego spotkania, jak do każdego innego do tej pory. Skoncentrowani, nastawieni na walkę o zwycięstwo. Zobaczymy, na ile gospodarz nam pozwoli – zakończył Świderski.

Jakub Miśkowiak, na antenie ELEVEN SPORTS, podsumował warunki torowe, swoją dyspozycję oraz atmosferę panującą w drużynie. – Na razie jedzie mi się dobrze. W pierwszym biegu wygrałem, w drugim nic nie zmieniałem. Teraz myślimy o lekkich korektach, żeby było jeszcze lepiej. Z kolegami rozmawiamy o warunkach torowych, wymieniamy się poglądami i zmieniamy ustawienia na te właściwe – wyjaśnił młodzieżowiec.

W MIX ZONE Bartosz Smektała podsumował, jak szczególny to był występ dla niego, a także podkreślił przygotowanie leszczyńskiego toru. – Tak, zdecydowanie było to ciężkie spotkanie jak dla mnie. Śmiałem się do chłopaków, że „na legalu” wjeżdżam na stadion im. A. Smoczyka. Tęsknię za tym miejscem, mam wrażenie, że z roku na rok jest ono piękniejsze. Tęsknię za kibicami, którzy nigdy w Lesznie nie zawodzili. Gratulacje dla drużyny z Leszna, gratulacje dla Janusza Kołodzieja, świetna forma – powiedział zawodnik ELTROX WŁÓKNIARZA.

Wychowanek FOGO UNII wyjaśnił swój słabszy start w pierwszym wyścigu. – W moim przypadku szczerze nie za dużo się zmieniło po pierwszym wyścigu. Jeździłem tyle lat na tym torze, on się za specjalnie nie zmienia, zawsze jest świetnie przygotowany. Były gdzieś tam zdradliwe koleiny, ale jeśli było się odpowiednio przygotowanym, to można było z nich dobrze wyjechać, a ja tego nie wykorzystywałem. Szczerze mówiąc w przełożeniach po pierwszym starcie nie zmieniłem nic, bo byłem szybki. Miałem czwarte pole, nie dojechałem do tej szybkiej ścieżki, potem pociągnęło mnie właśnie z tej koleiny, więc to były moje błędy – zakończył Bartosz Smektała.

Rafał Borek