Ta ostatnia niedziela… w Eliga Manager [zapowiedź]

Mniej więcej o godz. 22 będzie już po wszystkim i wszyscy rozstaniemy się z PGE Ekstraligą i Eligą Manager w tym roku. Sezon minął ani się obejrzeliśmy, a zwieńczeniem oczywiście mecz o trzecie miejsce pomiędzy MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów i FOGO UNIĄ Leszno oraz ten najważniejszy – o mistrzostwo pojadą BETARD SPARTA Wrocław i MOTOR Lublin. Czy jesteście przygotowani na ostatnią rundę?

Na kogo postawić w ostatniej rundzie?

Zacznijmy od starcia o trzecie miejsce. Tutaj w ciemno można stawiać na Bartosza Zmarzlika. Polak to najskuteczniejszy żużlowiec PGE Ekstraligi w sezonie 2021, a na gorzowskim torze jest nie do zatrzymania. Dobrą opcję stanowi też Anders Thomsen, który w pierwszej fazie starcia w Lesznie wyglądał zjawiskowo. Po raz kolejny nieocenione może okazać się doświadczenie Wiktora Jasińskiego.

W zespole gości zdecydowanie więcej jest niewiadomych, ale dwójka żużlowców FOGO UNII Leszno prezentuje się ostatnio bardzo dobrze – Jason Doyle to prawdziwy lider drużyny, który pod koniec sezonu osiągnął świetną, równą formę. Drugi żużlowiec to Damian Ratajczak. 16-latek pokazuje, jak wielki drzemie w nim potencjał i wobec nierównej formy kolegów z drużyny, pojawia się więcej niż 3 razy na torze.

W finale pewniakiem wydają się oczywiście Artem Laguta i Maciej Janowski. Rosjanin będzie chciał odkuć się po nienajlepszym występie w Lublinie, a kapitan wrocławian na stadionie Olimpijskim jest w tym sezonie nie do zatrzymania. Ciekawą opcją jest także jadący równo Daniel Bewley.

MOTOR Lublin musi natomiast liczyć na swój eksportowy duet Mikkel Michelsen i Dominik Kubera, zwłaszcza pod nieobecność Grigorija Laguty. W ciemno można zakładać, że obaj pojadą co najmniej 6 razy, a ich forma w ostatnich tygodniach jest naprawdę imponująca. Wiele zależeć będzie też od juniorów, Wiktora Lamparta i Mateusza Cierniaka, którzy będą liczyli na lepszy występ niż w domowym starciu pomiędzy zespołami.

U kogo są znaki zapytania?  

Formą nie błyszczy Emil Sayfutdinov i jeśli możecie zastąpić go w swoim składzie, to chyba warto to zrobić. Trudno też jednoznacznie określić, czego spodziewać się po pozostałych seniorach FOGO UNII Leszno, z największym znakiem zapytania obok Jaimona Lidseya czy Piotra Pawlickiego. Warto jednak pamiętać, że ten drugi lepiej jeździ w starciach wyjazdowych.

Gorzowianie aż takich problemów nie mają, choć dalej uważałbym ze stawianiem na Szymona Woźniaka i Martina Vaculika. Własny tor powinien pomóc, jednak nie da się ukryć, że kontuzje żużlowców odbiły na nich swe piętno.

A co w finale? Wśród wrocławian znak zapytania trzeba postawić przy juniorach i delikatny przy Taiu Woffindenie, choć oczywiście po Brytyjczyku w obecnej sytuacji można spodziewać się zdecydowanie więcej niż po np. Emilu Sayfutdinovie. W zespole lubelskim delikatnie zmartwić mogą Krzysztof Buczkowski i Jarosław Hampel, jednak trzeba pamiętać, że prawdopodobnie każdy wystąpi co najmniej 5 razy.

Jakie podjąłem decyzję przed finałową rundą?

Transferów oczywiście dokonywać nie można, ale zmieniać skład już tak. Postanowiłem więc wykorzystać dobrą formę Damiana Ratajczaka, którego umieściłem w składzie za Jaimona Lidseya. Lekkie ryzyko jest, ale wydaje się, że 16-latek gwarantuje większą zdobycz punktową niż Australijczyk. Kapitanem pozostaje Maciej Janowski, a w ostatnią kolejkę wkraczam z drobną nadzieją na awans do TOP 1000. Trzymajcie gaz!

Błażej Kowol