Szymon Woźniak: W tym sezonie każde spotkanie jest arcytrudne

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W piątkowym meczu w ramach 6. rundy PGE Ekstraligi TRULY.WORK Stal Gorzów pokonała u siebie MRGARDEN GKM Grudziądz 51:39. Jednym z liderów gorzowian był Szymon Woźniak, który zdobył 11 punktów i dwa bonusy. Jak przyznał po zawodach, w każdym spotkaniu trzeba dawać z siebie 110 procent, ponieważ w tym sezonie dla TRULY.WORK Stali w żadnym meczu zwycięstwo nie przychodzi łatwo.

TRULY.WORK Stal Gorzów wygrała w rozgrywanym w piątek meczu z MRGARDEN GKM Grudziądz 51:39. Obok „kompletnego” Bartosza Zmarzlika, to Szymon Woźniak uzyskał najlepszy indywidualny wynik, notując jedenaście punktów i dwa bonusy. Jak przyznaje pochodzący z Tucholi zawodnik, taka zdobycz punktowa nie przyszła jednak łatwo, ponieważ podczas spotkania walczył z problemem, który trapi go od wiosny. – Od początku sezonu te dwa ostatnie okrążenia to była moja bolączka. Mój motocykl z biegiem czasu trwania wyścigu zwalniał, kiedy kończyła się świeżość opony i cały czas z tym walczyliśmy. Wszystko wskazuje na to, że wszystko zagrało tak jak powinno. Prędkość była bardzo dobra i na starcie i na dystansie – przyznał w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl Woźniak.

W tym sezonie Szymon Woźniak pięciokrotnie startował w zawodach PGE Ekstraligi w parze z Peterem Kildemandem. W pierwszym biegu spotkania z grudziądzanami rywalizowali oni z osamotnionym Kennethem Bjerre, który po dobrym starcie zostawił w tyle zawodników TRULY.WORK Stali. Gorzowianom nie pozostało nic innego jak ścigać Duńczyka. Jednak w dalszej fazie spotkania, mogli razem współpracować jako para, czego efektem było pozostawienie za plecami Artema Lagutę w biegu siódmym. – W pierwszym wyścigu Kenneth Bjerre był z przodu i wychodziłem napędzony z pierwszego łuku. Jedyną rzecz jaką mogłem zrobić to zaryzykować i wjechać od razu w drugi łuk szeroko i zrobiłem to. Do szczytu łuku wyglądało to dobrze, później niestety zostałem. W pierwszym biegu nie było mowy o jeździe parą, tym bardziej, że jechaliśmy w trójkę. Starałem się wyprzedzić rywala. W dalszej części zawodów, jak zawodnik czuje się pewny, szybki, czuje, że motocykl „zbiera się” z każdej pozycji, to wtedy można się oglądać i mam nadzieję, że było to widać – powiedział zawodnik.

W porównaniu do poprzedniego sezonu, TRULY.WORK Stali każde zwycięstwo przychodzi z trudem, a zawodnicy muszą się sporo napocić, żeby uzyskać biegowe zwycięstwo. Jak przekonuje, każde spotkanie jest ciężkie i muszą dawać z siebie wszystko, aby mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. – Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudne spotkanie. Każdy widzi jak MRGARDEN GKM Grudziądz rozpędza się z meczu na mecz, tym bardziej na wyjazdach. Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu i nie myliliśmy się. Każde spotkanie w tym sezonie i u siebie i na wyjeździe jest arcytrudne i trzeba dawać z siebie 110 procent. Nie spodziewam się, aby jakikolwiek mecz w tym sezonie moglibyśmy pojechać „na luzie”, bo to się nie zdarza – zakończył Woźniak.

Krzysztof Frączek