„Szkoda, że dopiero końcówka była skuteczna” – wypowiedzi RM SOLAR Falubazu Zielona Góra z #WROZIE

Fot. Mateusz Wójcik
Fot. Mateusz Wójcik

BETARD Sparta Wrocław wygrała z RM SOLAR Falubazem Zielona Góra w rewanżowym spotkaniu o brązowy medal w PGE Ekstralidze w sezonie 2020 (50:40, w dwumeczu  kolei 82:77). Liderem gospodarzy był Chris Holder (14), a gości fenomenalnie reprezentował bezbłędny na wrocławskim torze Martin Vaculik (18).

– Wiedzieliśmy, o co jedziemy i podeszliśmy bardzo poważnie do tego spotkania. Daliśmy z siebie wszystko.  Staraliśmy się poprawnie odczytać warunki torowe, by odpowiednio połapać ustawienia. We Wrocławiu zawsze czułem się świetnie. Fajny tor i super nawierzchnia, lubię ten obiekt. Cieszę się z występu, jest jednak pewien niedosyt, bo nie obroniliśmy zaliczki i nie mamy medalu. Oglądaliśmy fajne biegi. Szkoda, że dopiero końcówka była skuteczna i widowiskowa w naszym wykonaniu. Jest koniec sezonu i mogę wrócić na dłużej do domu, do żony i dzieciaków, by odnaleźć spokój psychiczny. Nadszedł czas na wypoczynek. Czuję się dobrze fizycznie, jednakże psychicznie jestem wyczerpany. Wiemy, jakie panują obecnie obostrzenia i restrykcje. To męczące dla całego świata, nie tylko dla sportu. Niemniej, kieruję wielkie podziękowania dla PGE Ekstraligi za organizację tego sezonu. To, co zrobili było niesamowite. Kibice mogli ostatecznie zasiąść na trybunach i pasjonować się walką o medale. W kwietniu nikt nie patrzył na żużel tak optymistycznie. Składam wielkie gratulacje i podziękowania dla klubu RM SOLAR Falubazu Zielona Góra: prezesa, sztabu oraz osób funkcyjnych za możliwość udziału w tym niezapomniany sezonie – oznajmił Martin Vaculik w Mix Zonie na antenie ELEVEN SPORTS.

– W Zielonej Górze tor był wymagający, jednak dobry, dopóki nie spadł deszcz. Później nie pozostało nic innego, jak przerwać mecz. Taki jest sport. We Wrocławiu zabrakło nam Norberta oraz Jana, jednak BETARD Sparta jechała również osłabiona. To się zdarza w żużlu. Mimo wszystko, nie poddaliśmy się, a wrocławski tor był bardzo dobrze przygotowany. Rohan udowodnił na treningach, że jest wartościowym zawodnikiem i dużym wsparciem dla zespołu. W ostatnim meczu pojechał znakomicie. Zdecydowanie potwierdził swoją jakość i ma papiery na jazdę w PGE Ekstralidze. Mam zawodników w drużynie, którzy wiedzą o jadą i niepotrzebna im jest dodatkowa motywacja. Przed rozpoczęciem rywalizacji oznajmiłem, że mamy medal w zasięgu ręki i powinniśmy to wykorzystać. Nie wiemy, jakim składem pojedziemy w przyszłym sezonie i powinniśmy dać z siebie wszystko – powiedział trener gospodarzy, Piotr Żyto.

 

Krzysztof Zawadzki