PGE Ekstraliga PGE Ekstraliga

Startują ekstraligowcy (14)

Zostały tylko dwie kolejki do zakończenia rundy zasadniczej w PGE Ekstralidze. Czekają nas decydujące rozstrzygnięcia dotyczące pozycji w tabeli, a to oznacza, że włodarze klubów oczekują od swoich zawodników optymalnej formy. Sprawdźmy, kto może spać spokojnie, a kto musi jeszcze popracować nad swoją dyspozycją.

Plusy

– Przed zawodnikami Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra bardzo trudny pojedynek przy W69. W niedzielę 13 sierpnia do grodu Bachusa zawita rozpędzona po zwycięstwie w Lesznie drużyna Cash Broker Stali Gorzów. Bardzo ważna w tym pojedynku będzie postawa drugiej linii. Swoją dobrą dyspozycję potwierdził w lidze brytyjskiej Jacob Thorssell. Szwed w środę dla Wolverhampton Wolves zdobył 12 punktów (3,0,2,3,3,1). To nie pomogło „Wilkom”, które przegrały z Somerset Rebels 44:45.

– W Grudziądzu kibice już zacierają ręce na niedzielny pojedynek z FOGO Unią Leszno. Podrażniona porażką u siebie z Mistrzem Polski leszczyńska Unia będzie chciała pokazać, że o żadnym kryzysie nie może być mowy. Z kolei zawodnicy MRGARDEN GKM Grudziądz dopisując punkty do ligowej tabeli będą ze spokojem mogli czekać na ostatnią kolejkę rundy zasadniczej. Przy bardzo dobrej postawie Krzysztofa Buczkowskiego, który w Danii zdobył 17 punktów (2,1,6!,3,2,2,1) niedzielny mecz zapowiada się bardzo emocjonująco.

Minusy

– W tym sezonie Kacper Woryna jest jednym z najjaśniejszych punktów ROW-u Rybnik. Tym razem jednak młodzieżowiec nie błysnął w lidze duńskiej przywożąc dla Griparny Nyköping 5 punktów w czterech startach (3,2,w,d). Przed najważniejszym meczem sezonu w Rybniku z Get Well Toruń prezes Mrozek z pewnością liczy na dobry występ swojego juniora.

Jack Holder, który przebojem wdarł się do PGE Ekstraligi zawiódł w lidze brytyjskiej. Młodszy brat Chrisa 10 sierpnia zapisał przy swoim nazwisku jedynie 2 punkty (0,0,2,0), a Poole Pirates przegrało kolejny mecz w tym sezonie. Czy w Rybniku Australijczyk ponownie błyśnie talentem jak to miało miejsce w debiucie w Lesznie?

Łukasz Woziński
Fot. Marcin Kubiak