„Starałem się jak najbardziej nabić licznik” – wypowiedzi BETARD SPARTY z #WROTOR

Fot. Ewelina Włoch
Fot. Ewelina Włoch

Sezon 2021 na Stadionie Olimpijskim zainagurowany został meczem BETARD SPARTY z EWINNER APATOREM Toruń. Drużyna z Wrocławia wygrała z beniaminkiem 51:39. O sile zespołu stanowili Tai Woffinden, Maciej Janowski i Artem Laguta zdobywcy w sumie 33 punktów.

– W swoim pierwszym biegu nie dogoniłem Chrisa Holdera bo miałem problem na starcie, z pola trzeciego. Opona zakręciła się nieco na starcie, takie są jednak warunki. O tej porze roku zwykle było już nieco cieplej, ale miejmy nadzieję, że niedługo się ociepli. Do Daniela Bewleya podszedłem przed jego biegiem, żeby podpowiedzieć mu trochę na temat zmian ustawień i tego, jak może pojechać. Mamy naprawdę silną drużynę i nie potrafię się doczekać, co pokaże ten sezon. Daniel i ja mamy tych samych mechaników i maszyny, więc jeździmy dokładnie na tym samym. Liczymy na niego w tym roku – powiedział Tai Woffinden po pierwszej serii startów na antenie ELEVEN SPORTS 1.

– Start do tego biegu nie był do końca taki jakbym sobie życzył, to trzecie pole jest tym razem najmniej korzystne, trochę już „wyjechane”. Jednak mój motocykl jest dobrze przygotowany i czułem jego prędkość, więc uciekłem do przodu i zostawiłem wolny cały tor Artemowi. Udało się i sięgnęliśmy po zwycięstwo drużynowe. Szybkość moich motocykli bierze się z doświadczenia mojego, moich mechaników i tunera (śmiech)przyznał po swoim drugim biegu Maciej Janowski.

– Wiadomo, że treningi to nie to samo co zawody. Bardzo brakuje nam publiczności, żeby jeszcze bardziej podkręcała te emocje. Cieszymy się, że możemy startować i zaprezentować się kibicom przed telewizorami. Pierwsze koty za płoty i myślę, że cała drużyna jest zadowolona. Nie powiedziałbym, że większa presja nas blokuje. Jesteśmy profesjonalnymi sportowcami, każdy z nas przygotowuje się po to, żeby osiągać jak najwyższe cele. Naszym od zawsze jest złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski i będziemy do tego dążyć zarówno w tym, jak i następny sezonie. Ciężko byłoby mi przygotowywać się do sezonu, nie myśląc o wygranych. Dlatego myślę, że ta presja nas bardziej napędza, niż hamuje. Wiem, że w Toruniu nie będzie łatwo, więc w 15. biegu starałem się jak najbardziej nabić licznik na moją korzyść (śmiech). A tak poważnie, nie patrzymy z kim jedziemy, zawsze staramy się ścigać jak najlepiej i wykorzystywać nasze umiejętności. Udało mi się wykorzystać moją szanse w tym wyścigu, bo sprzęt spisywał się naprawdę świetnie. Chociaż wydaje mi się, że parę ustawień w trakcie meczu muszę jeszcze poprawić. Ogólnie jestem bardzo zadowolony i myślę, że to były fajne zawody – podsumował na pomeczowej konferencji w Mix Zone na antenie ELEVEN SPORTS kapitan gospodarzy.

Jestem zadowolony z tego meczu. To była inauguracja, a dla mnie dodatkowy „stresik”. Mecz wygraliśmy, ale jest jeszcze miejsce do poprawy. Zwycięstwo jest jednak budujące. Wszyscy pojechali dobre spotkanie. Może prawie wszyscy. Niestety, brakowało kibiców. Mam nadzieję, że jak najszybciej się z nimi spotkamy – powiedział Dariusz Śledź w pomeczowej rozmowie dla BETARD SPARTY Wrocław.

Alicja Labrenc