Stanisław Chomski: Byliśmy zespołem. Tu potrzeba twardzieli

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W meczu 6. rundy PGE Ekstraligi żużlowcy TRULY.WORK Stali Gorzów pokonali MRGARDEN GKM Grudziądz 51:39. Bezbłędny w tym meczu był Bartosz Zmarzlik, który zdobył komplet punktów. Jak to spotkanie ocenia trener gorzowskiego zespołu – Stanisław Chomski?

Pojechał zespół. Robimy operację na żywym organizmie i cały czas się uczymy. Pogoda też steruje przygotowaniem toru, ale nie załamujemy rąk, nie płaczemy i pracujemy. Każdy na swoim odcinku. Byliśmy zespołem ludzi, który wygrał. Nieważne kto ile punktów zrobił. Widzieliśmy, jak ważne punkty wyszarpał Thomsen, który rozwiał nadzieję gości na zwycięstwo, czy start w 14. biegu Kildemanda, który zamknął łokciem Bjerre. Tu nie ma żartów. Tu potrzeba twardzieli. Jesteśmy zespołem ludzi, którzy wiedzą, po co jeżdżą na żużlu – powiedział trener TRULY.WORK Stali Gorzów.

Słabsze spotkanie zaliczył Duńczyk Anders Thomsen, który zdobył tylko 3 punkty i bonus. Z czego wynikały jego problemy w piątkowym meczu? – Pech Thomsena, który miał problemy ze sprzęgłem. To nie jest tak, że w pierwszym biegu się podpalił, tylko awaria sprzęgła spowodowała, że wjechał w taśmę. W dalszej części spotkania nie mógł sobie poradzić ze startem. Nasi liderzy stanęli na wysokości zadania i wynik jest taki, jaki oczekiwaliśmy przed zawodami – dodał trener Chomski.

Czy szkoleniowca TRULY.WORK Stali Gorzów nie martwi postawa formacji młodzieżowej, która po zwycięstwie 5:1 w biegu juniorskim w dalszej fazie spotkania nie przywiozła żadnego punktu? – W biegu juniorskim żaden z zawodników nie był dobrze dopasowany do toru. Najlepiej z całej trójki dopasowany był Karczmarz i po wygranym biegu nie zrobił żadnych korekt. Później Turowski zrobił korektę i go pokonał. Zmiana na drugi motocykl nie pomogła. Rozmawialiśmy i nie czuje szybkości. Może to już czas na serwisy, ale kolejnego dnia już eliminacje do IMŚJ. Żużel to jedna wielka gonitwa z czasem – zakończył Stanisław Chomski.

 

Piotr Kaczmarek