Spotkanie w wymagających warunkach – wypowiedzi BETARD Sparty po #WROLUB

W pierwszym meczu sezonu 2020 żużlowcy z Wrocławia i Lublina nie mieli łatwego zadania. Przyszło im nie tylko zmagać się z wymagającym rywalem, ale również gorącą i duszną pogodą oraz nowymi przepisami sanitarnymi.

Po pierwszej serii biegów zadowolenia ze swojej postawy, w dwóch biegach, w których zdobył w sumie 4+2 punkty nie krył Przemysław Liszka. Na pewno jestem szczęśliwy, ale skupiamy się na następnych biegach. Jest bardzo duszno, trudno złapać oddech, przez te maski, ale próbujemy się na tym jak najmniej skupiać – powiedział młodzieżowiec.

Również Maciej Janowski zauważył, że nie jest to proste zadanie, ale trzeba się do niego dostosować, dając z siebie jak najwięcej. – Ciężko powiedzieć, czy trudniej dopasować się do toru, czy dostosować do przepisów sanitarnych. Na pewno nie jest łatwo z tymi maseczkami, cali parujemy i jest bardzo, bardzo gorąco. Na pewno nie ułatwiają, ale jesteśmy skupieni na tym, żeby pokazać się z jak najlepszej strony – wyjaśnił kapitan BETARD Sparty.

Jeszcze przed meczem Dariusz Śledź zapytany o treningi w nowym reżimie sanitarnym i dozwoloną liczbę mechaników odpowiedział ze spokojem. – Spotkaliśmy się z nową sytuacją i trzeba było się do niej dostosować. Treningi odbyły się bez przeszkód. Cieszymy się, że zawodnicy mają możliwość korzystania z dwóch mechaników. To na pewno duża ulga dla zawodników. Gdyby jednak był jeden, zmierzylibyśmy się z tym – zaznaczył szkoleniowiec.

Również układ pól nie pozostawał bez znaczenia, do czego odniósł się kapitan BETARD Sparty Wrocław. – Wiadomo, ze pierwszy bieg z czwartego pola nigdy nie jest najłatwiejszy, ale i tak, mimo tej jedynki z bonusem, byłem zadowolony z pracy mojego motocykla. Delikatna korekta pozwoliła na to, żeby w następnym biegu również było całkiem fajnie. Musimy być ostrożni, uważnie obserwować co się dzieje z torem, aby nie przegapić tych zmian – powiedział żużlowiec.

Różnica była również odczuwalna dla żużlowców w związku z brakiem kibiców na stadionie. – Jest to zupełnie coś innego. Zdecydowanie wolę ścigać się przy pełnych trybunach. Całkowicie nowe, dziwne uczucie. Mam nadzieję, ze to jak najszybciej się zmieni – przyznał Janowski w rozmowie na antenie ELEVEN SPORTS. 

Debiut w barwach BETARD Sparty zaliczył Dan Bewley, z którym kapitan rozmawiał w drugiej przerwie meczu. – To jest pierwszy mecz Bewley’go. Powiedziałem mu, żeby się tym nie stresował, bo to jest początek. On musi się sam wjechać zarówno w starty w PGE Ekstralidze, jak i naszej drużynie. Wierzę w jego umiejętności, to jest bardzo dobrze technicznie wyszkolony zawodnik. Jestem pewien, że jak damy mu trochę czasu to na pewno sobie świetnie poradzi – podsumował wrocławianin.

Ostatecznie gospodarze pewnie wygrali i spotkanie zakończyło się wynikiem 55:35. Natomiast najlepszy wynik w zwycięskiej drużynie uzyskał Gleb Chugunov (12+1 pkt). – Wszystko fajnie się poukładało, mieliśmy ostatnio dużo treningów na tym torze. Byliśmy przygotowani na to, co może się wydarzyć, więc to wszystko złożyło się na taki właśnie wynik. Tak naprawdę staram się nie patrzeć na swoją jazdę przez pryzmat roli juniora. Teraz zrobiłem 12+1 pkt. To jest mój ostatni rok juniorski, więc muszę się pokazać dobrze w spotkaniach ligowych – zakończył zawodnik, który wziął udział w pomeczowej konferencji na antenie ELEVEN SPORTS.

 

Alicja Labrenc