Rywalizacja do końca – podsumowanie 11. rund FOGO UNII Leszno

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

FOGO UNIA Leszno przystąpiła do sezonu 2021 z wiadomym celem – obroną mistrzowskiego tytułu. Nowe rozdanie drużynie z Leszna przynosi wiele sukcesów, ale i cięższych momentów. Aktualnie podopieczni Piotra Barona zajmują w tabeli czwartą pozycję i mają wszystko w swoich rękach, by zapewnić sobie miejsce premiowane awansem do fazy play-off.

Leszczynianie dość niespodziewanie otworzyli sezon porażką na swoim torze z MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów. Gdy większość kibiców i ekspertów wskazywało FOGO UNIĘ jako ekipę, która nie zawalczy o medale, wówczas mistrzowie Polski podnosili się z kolan i pokazywali swoją dominantę nad innymi zespołami. Bardzo ciężko jest wskazać najważniejszy moment sezonu. Wśród kibiców w Lesznie panuje przekonanie, że to wyjazdowe zwycięstwo w Toruniu z miejscowym EWINNER APATOREM sprawiło, że do drużyny wróciła mentalność zwycięzców i  otworzyła się autostrada do najlepszej czwórki.

FOGO UNIA Leszno bardzo często zapewniała sobie zwycięstwa w biegach nominowanych i z pewnością można stwierdzić, że to aspekt, w którym zawodnicy leszczyńskiej ekipy są bardzo silni. Spośród jedenastu rozegranych spotkań, biało-niebiescy aż siedmiokrotnie okazywali się lepsi od swoich rywali w dwóch ostatnich gonitwach. Wszystko to za sprawą dobrej dyspozycji wszystkich seniorów. W biegu 14. FOGO UNIĘ Leszno najczęściej reprezentowali Emil Sayfutdinov i Piotr Pawlicki, a w 15. Jason Doyle i Janusz Kołodziej. Warto dodać, że gdy któryś z liderów miał słabszy dzień, to doskonale zastępował jego miejsce młody Australijczyk – Jaimon Lidsey.

Siłę FOGO UNII potwierdza także głosowanie na Rajdera Meczu. Liderami w tym zestawieniu są Kołodziej i Doyle, którzy trzykrotnie cieszyli się z tego tytułu. Wszyscy zawodnicy i trener Piotr Baron nie osiadają na laurach i zapewniają walkę o piąty z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski.

Obecnie najlepszą średnią w FOGO UNII Leszno legitymuje się Janusz Kołodziej. Aktualnie wynosi ona 2,235, co daje mu piątą lokatę na liście klasyfikacyjnej. Zeszły sezon Kołodziej zakończył ze średnią 1,870. Również Jason Doyle, który obecnie zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, posiada wyższą średnią biegopunktową w porównaniu z rokiem ubiegłym (2,000 – 2,175). W szeregach seniorów tylko wyżej wymieniona dwójka legitymuje się lepszą skutecznością na torze niż w roku ubiegłym. Emil Sayfutdinov w zeszłym sezonie wypracował najwyższą średnią w PGE Ekstralidze, która wynosiła 2,523. Obecnie wynosi ona nieco ponad dwa punkty na bieg – 2,036. Największy spadek w liczbie zdobytych punktów notuje Piotr Pawlicki, którego średnia spadła o 0,346 (porównując z końcową średnią z roku ubiegłego). Porównywalnie sytuacja prezentuje się u Jaimona Lidesy’a – 0,329. Coraz lepiej prezentują się młodzieżowcy, którzy z meczu na mecz nabierają więcej pewności siebie, dzięki czemu podnoszą swoje umiejętności i średnie bigopunktowe.

Zestawiając tegoroczne osiągnięcia Kołodzieja i Pawlickiego, bezsprzecznie lepiej prezentuje się w nim pierwszy z wymienionych, który wygrywa w bezpośrednim pojedynku z Pawlickim 9:6, co przekłada się na liczbę zdobytych punktów 102:83. Janusz Kołodziej zgromadził pokaźną liczbę bonusów na swoim koncie, aż 12. Piotr Pawlicki ma ich na swoim koncie tylko 3. Również w liczbie wygranych biegów, wychowanek tarnowskiej Unii prezentuje się znacznie lepiej. Ma na swoim koncie 18 zwycięstw na 51 odjechanych biegów. Piotr Pawlicki stawał pod taśmą startową jeden raz więcej, ale zwycięstw na koncie ma o trzy mniej, niż jego rodak z drużyny.

Porównując zagranicznych liderów FOGO UNII Leszno (Jasona Doyle’a i Emila Sayfutdinova), to lepiej w tym zestawieniu prezentuje się Rosjanin, który wygrywa z Australijczykiem 18:8. Jednak to Doyle, jak dotąd, zgromadził na swym koncie więcej punktów – 114. Sayfutdinov ma ich na swoim koncie 102. Podobnie prezentuje się sytuacja porównując liczbę wygranych biegów. Australijczyk ma ich na swoim koncie 22, natomiast Rosjanin 17. Jest kilka wątków wspólnych dla tych zawodników m.in. mają na swoich kontach taką samą liczbę punktów bonusowych (10) oraz tyle samo razy przekraczali linię mety na miejscu drugim (18), jak również na czwartym (4).

FOGO UNIA Leszno ma za sobą sukcesy i porażki. Trwający sezon, znakomicie pokazuje, jak nieprzewidywalny jest żużel i jak łatwo jest wypuścić wynik spod kontroli. Podopieczni Piotra Barona mają za sobą emocjonujące wyjazdowe zwycięstwa, jak również bolesne porażki na własnym torze. Zawodnicy są bardzo doświadczeni. Świętowali wiele sukcesów nie tylko na polskich stadionach, ale również na arenach rozsianych po całym świecie. Kolektyw tych zawodników może dać niesamowity efekt i doprowadzić FOGO UNIĘ do kolejnego tytułu Drużynowych Mistrzów Polski. Jest jednak jeden warunek: każdy z seniorów musi wejść na wyżyny swoich możliwości i umiejętności, ponieważ juniorzy FOGO UNII Leszno to „młody narybek”, który dopiero smakuje i poznaje żużlowy świat na najwyższym poziomie. Minie sporo okrążeń, zanim będą pewnymi punktami drużyny, a być może dojdzie do sytuacji, że będą w stanie skutecznie zastąpić starszych kolegów?

 

Martyna Wolnik
Błażej Kordiak