Rollercoaster eWinner Apatora Toruń – 10 lat w pigułce

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Kiedy w 2009 roku Roman Karkosik przenosił klub na piękną MotoArenę, mało kto spodziewał się, że zawodnicy, przez najbliższe dziesięć lat, dostarczą kibicom taką sinusoidalną dawkę nastrojów. Ówczesny klub miał wszystko, by przez lata rządzić, dzielić i dokładać do nowiutkich klubowych gablot kolejne trofea.

To była niewątpliwie ciężka dekada dla kibiców żużla z Torunia – by jednak przejrzyście nakreślić losy eWinner Apatora, należy sięgnąć pamięcią do 2006 roku, kiedy to klubowi borykającemu się z problemami finansowymi linę ratunkową zarzucił miliarder Roman Karkosik. Klub skorzystał z pomocy i wydostał się na powierzchnię. Sukcesy przyszły od razu. Już w 2007 roku torunianie sięgnęli po wicemistrzostwo, a rok później po mistrzostwo Polski.

W 2016 roku co prawda, już bez Golloba w składzie, torunianie dosłownie o włos przegrali złoto ze Stalą Gorzów, to niewątpliwie najbardziej rozpamiętywany w Toruniu sezon mijającej dekady. O srebrze z 2013 roku mało kto pamięta, a raczej nie chce pamiętać.

Zakończenie kariery Wiesława Jagusia

To było jak cios w serce. Prawdziwy lider, ikona toruńskiego żużla. Wielki zawodnik, przynajmniej pod względem osiągnięć, bo posturą wszak odwrotnie. Wiesław Jaguś ogłosił zakończenie kariery. Ewidentnie nie mógł się odnaleźć na MotoArenie.

Zdobycie brązowego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski i organizacja pierwszego turnieju GP w 2010 roku

Mając najnowocześniejszy stadion żużlowy na świecie, Toruń nie mógł odmówić sobie organizacji jednej z trzech rund FIM Speedway Grand Prix, które wtedy odbyły się w Polsce. Zawody przeszły do historii. Po raz pierwszy całe podium zajęli reprezentanci Polski. Zawody wygrał Tomasz Gollob, drugi był Rune Holta, a trzeci Jarosław Hampel.

Toruński klub natomiast zdobył w tym sezonie brązowy medal, a wszystkie oczy skierowane były na braci Pulczyńskich, których okrzyknięto nadziejami toruńskiego żużla. Jeden z nich (Emil) dwukrotnie w rewanżowym spotkaniu na MotoArenie przeciwko BETARD Sparcie Wrocław pokonał Jasona Crumpa. Marek Cieślak, ówczesny menedżer wrocławian, w jednym z wywiadów zdradził jednak, że chciał przegrać odpowiednio wysoko, by w półfinale uniknąć piekielnie silnej Unii Leszno. I tak się stało – klub z Torunia spotkał się z zespołem z Wielkopolski i przegrał. Zdobył za to brąz w meczu z… BETARD Spartą.


Fot. Zuzanna Kloskowska

Faza play-off w sezonie 2013

W rundzie zasadniczej torunianom szło w miarę dobrze. Na tyle, by zająć trzecie miejsce. Oznaczało to półfinałową potyczkę z Włókniarzem Częstochowa, która zaczęła się w Toruniu bardzo boleśnie dla Emila Sayfutdinova, który doznał poważniej kontuzji. Rosjanin tor opuścił w karetce ze złamaną ręką w łokciu. „Do przerwy” było 49:41 dla torunian.

Podobno w Toruniu są tacy, którzy za cud nad Jasną Góra uważają datę 8 września 2013 roku. Przed biegami nominowanymi w rewanżowym meczu półfinałowym w Częstochowie sytuacja była jasna. Tylko dwa podwójne zwycięstwa dawały gospodarzom miejsce w finale. W 14. gonitwie Grigorij Laguta i Artur Czaja zrobili niesamowite show, pokonując Pawła Przedpełskiego i Adriana Miedzińskiego. To jednak nic do tego, co działo się w ostatniej gonitwie. Najpierw na tor upadli Holta z Gollobem. Sędzia wykluczył z powtórki mistrza Świata z 2010 roku. Ku uciesze miejscowych kibiców, para Jepsen Jensen – Holta przez 3 okrążenia wiozła za plecami Darcy’ego Warda. W pewnym momencie jednak zdefektował motocykl Holty. Finalnie mecz zakończył się wynikiem 44:42, gdyż odjęto punkty Artura Czai, za nieregulaminową jazdę w 14. biegu.

W spotkaniu o złoto toruńska ekipa zmierzyła się z zespołem z Zielonej Góry. Przed własną publicznością “Anioły” wygrały mecz 46:43. Drugie starcie nie doszło do skutku, przez co torunianie zostali ukarani walkowerem i ujemnymi punktami na kolejny sezon.


Fot. Zuzanna Kloskowska

Rozłąka „Turbo Twins” i koniec kariery Darcy’ego Warda

Chrisa Holdera i Darcy’ego Warda kibicom żużla przedstawiać raczej nie trzeba. Przyjaźń żużlowców z Australii zaowocowała w środowisku żużlowym przydomkiem „Turbo Twins”. Sportowo zawodników rozdzielono w sezonie 2014. Rok później koszmarny wypadek w Zielonej Górze zakończył karierę Warda, u którego stwierdzono przerwanie rdzenia kręgowego.

Spadek do 1. Ligi Żużlowej w 2019 roku

Toruński zespół z kretesem spadł z PGE Ekstraligi. Po raz pierwszy w historii. – Jestem kibicem tej drużyny od urodzenia. Od 5. roku życia chodzę na żużel i nie jest mi łatwo – powiedział po jednym ze spotkań Adam Krużyński dla speedwayekstraliga.pl.

Powrót legendarnej nazwy klubu i do PGE Ekstraligi

Ostatni raz nazwa „Apator” oficjalnie widniała się w 2005 roku, ale kibice za żadne skarby nie zapomnieli o niej. Świadczą o tym choćby transparenty, hasła czy przyśpiewki. Cierpliwość popłaciła. W 2019 roku klub ponownie powrócił do legendarnej nazwy, a dodatkowo sponsorem tytularnym została firma eWinner. W meczu 13. kolejki eWinner 1 Ligi Żużlowej, toruński klub pokonał na własnym torze Unię Tarnów (64:26), zapewniając sobie tym samym powrót do PGE Ekstraligi na kolejkę przed końcem.

Dorobek medalowy eWinner Apatora w latach 2010-2020 (złote-srebrne-brązowe):
0-2-2          

Bilans spotkań eWinner Apatora w latach 2010-2020 (zwycięstwa-remisy-porażki):
87-7-82


Fot. Zuzanna Kloskowska

220 – tyle punktów w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobyła toruńska drużyna od 2010 roku. Dane te nie uwzględniają meczów barażowych.

48 – tyle bonusów zdobili torunianie w Ekstralidze Żużlowej od 2010 roku.

29 – tyle punktów w sezonie 2011 uzbierali torunianie w rundzie zasadniczej, zajmując na koniec sezonu… czwartą pozycję. Toruński klub wygrał wówczas pierwszą część rozgrywek i przez ćwierćfinały przebrnął jak burza. Marzenia toruńskich kibiców o medalu przekreślił jednak pełen dramaturgii pierwszy półfinał w Lesznie. Miejscowa Unia wygrała 53:36. W rewanżu było 49:41 dla torunian i marzenia o złocie prysły niczym mydlane bańki. Podłamany toruński zespół przegrał nawet dwumecz o brąz ze Stalą Gorzów.

2 – tyle meczów wygrał Get Well Toruń w sezonie 2019, najgorszym w historii klubu.

 

Paulina Wiśniewska
Jakub Keller