„Robimy to dla siebie, kibiców, prezesów”- wypowiedzi FOGO Unii Leszno z meczu #LESRYB

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

Mecz 12. rundy PGE Ekstraligi, pomiędzy FOGO Unią Leszno a PGG ROW-em Rybnik, zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 65:25. Do wygranej w dużym stopniu przyczynił się Janusz Kołodziej, który wygrał głosowanie na Rajdera meczu.

Od kliku dni niebo nad Lesznem było bardzo pochmurne i często padał deszcz. Nie przeszkodziło to jednak w odpowiednim przygotowaniu toru. O komentarz przed meczem został poproszony Piotr Baron.Deszcz padał dość mocno. Opady ustąpiły na kilka godzin przed meczem. Tor udało się dość dobrze przygotować i myślę, że będziemy świadkami co najmniej kilku ciekawych wyścigów – powiedział menedżer FOGO Unii Leszno, który odniósł się także do wagi poniedziałkowego spotkania. – W PGE Ekstralidze nigdy nie jest łatwo i przyjemnie. Wszystkie mecze są bardzo trudne. Przyjechał do nas przeciwnik, który też chce coś pokazać. Zawody zapowiadają się bardzo ciekawie. Tak się tylko wydaje, że wszystko idzie jak z płatka. Wcale tak nie jest. To jest bardzo trudny sezon dla nas. Z resztą nie pierwszy, każdy taki jest. Próbujemy się skoncentrować na każdy mecz i pojechać jak najlepiej. Czasami nam wychodzi lepiej, a czasami gorzej. Jak to bywa w sporcie i codziennym życiu. Jeśli dostaniemy się do play-off, to będziemy spokojni, a do tego potrzebny jest jeszcze wynik meczu z PGG ROW-em. Jeśli uda nam się zdobyć 3 punkty, to będziemy pewni i spokojni o play-off – podsumował Piotr Baron.

O pomeczowy komentarz został poproszony Janusz Kołodziej, zdobywca płatnego kompletu punktów, który do tej pory słabe występy przeplatał dobrymi. – Bardzo się cieszę, że mogłem uspokoić siebie i wiele osób dookoła. Mam wrażenie, że to nie mnie potrzeba spokoju, tylko ludziom dookoła, którzy się martwią, że coś jest nie tak. Naprawdę staram się jak mogę, jednak nie zawsze wychodzi. Na szczęście przychodzą takie mecze jak ten, że wynik jest bardzo pozytywny. Jest jeszcze nad czym pracować. Było widać, że starty nie były najlepsze, ale na trasie już nie jest źle – podsumował lider leszczyńskiej FOGO Unii. Kołodziej popisał się znakomitą akcją w biegu piętnastym, dzięki której zawodnicy Drużynowego Mistrza Polski zwyciężyli podwójnie. – W ostatnim czasie ostatnie biegi mi nie wychodzą. To jest moja bolączka. W każdym biegu trochę ryzykowałem tym, że dawałem ustawienia progresywne i tak do końca nie widziałem, co z tego wyniknie. Tor już się tak zmienił, że jeden mały błąd mógł spowodować stratę pozycji. Niestety ja to zrobiłem. Wchodząc w ostatni łuk była to dla mnie ostatnia szansa wyjścia na prowadzenie. Był to skuteczny atak – skomentował Rajder meczu. Reporterka ELEVEN SPORTS, Marcelina Rutkowska, zapytała również o nastawienie do spotkań, w których stawia się FOGO Unię Leszno jako bezsprzecznego faworyta do zwycięstwa. – Każdy się stara, żeby pojechać jak najlepiej. Chce się nawet sobie udowodnić, że jeździmy dobrze. Robimy to również dla kibiców, którzy coraz liczniej nas odwiedzają. Staramy się dla nich i pokazujemy tę walkę na torze. Pomimo różnych statystyk czy opinii o rywalu, jest to dla nas nieważne i za każdym razem dajemy z siebie wszystko ile tylko możemy. Robimy to dla siebie, kibiców, prezesów i wszystkich dookoła nas – zakończył Kołodziej.

Martyna Wolnik