Robert Kempiński: Zawsze powtarzam, że mamy jeszcze troszeczkę zapasów (wywiad)

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

Trener MRGARDEN GKM Grudziądz Robert Kempiński po meczu z GET WELL Toruń mógł odetchnąć z ulgą i całkiem pozytywnie teraz spogląda w przyszłość. – Była mała zadyszka, ale teraz z meczu na mecz jest coraz lepiej – powiedział grudziądzki szkoleniowiec w specjalnej rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Rafał Kowalski (speedwayekstraliga.pl) Jak trener oceni derbowe spotkanie?

Robert Kempiński: Skoro wygraliśmy tak wysoko, to tylko należy się z tego cieszyć, chociaż zawsze powtarzam, że mamy jeszcze troszeczkę zapasów, bo Przemysława Pawlickiego stać na jeszcze lepszy wynik, niż te siedem punktów co zrobił, on śmiało może robić dziesięć punktów, zwłaszcza u siebie na torze.

Patrząc w program po stronie grudziądzkich seniorów nie ma żadnego zera, to się chwali.

Bardzo dobrze. Widać, że ze spotkania na spotkanie się rozwijamy. Mała zadyszka była w Gorzowie, ale teraz już jest ok i zawodnicy z meczu na mecz jeżdżą coraz lepiej.

Kolejny upadek zanotował Krzysztof Buczkowski, nie martwią trenera te jego upadki?

Krzysztof jest twardy, on ma taki charakter, że tam gdzie ktoś nie wjedzie, to Buczkowski tam wleci.

W kontekście całego wyniku cenne punkty dorzucili juniorzy…

Tak to prawda. To były bardzo cenne punkty, a jeszcze straciliśmy po upadku Marcina Turowskiego, gdzie po polaniu trochę go okręciło i się przewrócił, a przypomnę, że prowadziliśmy w tym biegu podwójnie.

W noc poprzedzającą zawody nad Grudziądzem przeszły opady, czy tor mocno się zmienił?

Start traszkę był przyczepniejszy, ze względu na tę pogodę, ale cała reszta była taka jak zawsze przygotowujemy na zawody.

Dwadzieścia punktów przewagi stawia was w dobrym świetle w kontekście walki o bonus w Toruniu.

Jedziemy po wygraną, a bonus to plan minimum.

 

Rafał Kowalski