RM SOLAR Falubaz Zielona Góra bezproblemowo wygrał z Motorem Lublin 52:38

W Zielonej Górze kibice doświadczyli jednostronnej rywalizacji, w której zabrakło wymiany ciosów. Spotkanie zespołów prezentujących zwyżkową formę, które realnie pretendują do fazy play-off, obfitowało w liczne próby wyprzedzeń. Niestety, bez efektywnych zwieńczeń.

W rezultacie, miejscowy RM SOLAR Falubaz w pokaźny sposób pokonał drużynę Motoru Lublin w stosunku 52:38. Klasą dla samego siebie był Martin Vaculik, który zdobył 15 punktów dla zielonogórzan. W zespole gości najwięcej braw od kibiców w geście uznania za godny wynik indywidualny otrzymał Grigorij Laguta, autor 9 punktów oraz jednego bonusu w pięciu startach.

Bieg inauguracyjny był popisem torowego sprytu oraz parowej jazdy gospodarzy. Piotr Protasiewicz (10+1) oraz Antonio Lindbäck (3+1) nie pozostawili złudzeń i już na wyjściu z pierwszego łuku wyraźnie prowadzili RM Solar do pięciu punktów. Ogromna w tym zasługa Szweda, który poszerzając tor jazdy Matejowi Žagarowi (11) stworzył miejsce dla starszego kolegi z pary. W biegu młodzieżowców obie formacje podzieliły się punktami, głównie za sprawą defektu Wiktora Lamparta (1+1). Norbert Krakowiak (4+1) dwoił się i troił za plecami Viktora Trofymova (3), jednak lublinianin zdołał dowieść indywidualne zwycięstwo do mety. W pamięci kibiców szczególnie zapadła zacięta rywalizacja pomiędzy Michaelem Jepsenem Jensenem (6+1) a Mikkelem Michelsenem (6) w 3. biegu, w którym zielonogórski zespół kolejny raz pokonał podwójnie rywali z Lubelszczyzny. W czwartej gonitwie trzecie drużynowe zwycięstwo gospodarzy, którzy pierwszą serię zakończyli z dziesięciopunktową przewagą nad Motorem.

W kolejnej serii RM SOLAR Falubaz sukcesywnie powiększał swoją przewagę, czego dowodem było czternaście punktów różnicy po 7. biegu. Urozmaiceniem widowiska dla kibiców była przednia walka w 6. wyścigu pomiędzy Patrykiem Dudkiem (10+2) a Grigorijem Lagutą (9+1).

Startujący z rezerwy taktycznej Matej Zagar nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na stronę Motoru Lublin w 9 biegu, podczas gdy Antonio Lindbäck (3+1) spadł o dwie pozycje i dojechał ostatni na metę. Gościom ewidentnie nie pomagała nawierzchnia toru, która nie pozwalała skutecznie mijać rywali po zewnętrznej. Dowód na powyższą tezę mogą stanowić karkołomne próby Wiktora Lamparta (1+1) w 10. biegu, który ostatecznie uznał wyższość Jepsena Jensena (6+1).

Pierwsze przełamanie nastąpiło dopiero w czwartej serii. Do długo wyczekiwanego przez kibiców z Lublina rozstrzygnięcia doszło w gonitwie 11., kiedy to para Paweł Miesiąc (6+1) – Mikkel Michelsen (6) pokonała RM SOLAR Falubaz. W dwunastej gonitwie zaobserwowano zachowawczą jazdę gęsiego oraz kolejny remis punktowy w biegu, a swoją wartość dla gości po raz kolejny udowodnił Rosjanin. Zielonogórzanie postawili kropkę nad i jeszcze przed biegami nominowanymi. Po podwójnym zwycięstwie Martina Vaculika oraz Patryka Dudka, RM SOLAR Falubaz prowadził zdecydowanie w stosunku 47:31.

Biegi nominowane nieznacznie osłodziły porażkę gościom. Na szczególne uznanie zasłużyli Laguta oraz Miesiąc, którzy w pokonanym polu zostawili Dudka z Jepsenem Jensenem.

Najskuteczniejsi w zespole RM Solar Falubazu Zielona Góra byli Martin Vaculik (15) oraz Patryk Dudek (10+2). Z pewnością na więcej liczył Antonio Lindbäck (3+1), który dwukrotnie przyjeżdżał ostatni na metę. W zespole Motoru Lublin liderami byli Matej Žagar (11) oraz Grigorij Laguta (9+1). Warty odnotowania jest fakt wyrównania przez Piotra Protasiewicza rekordu Tomasza Golloba w formie 511 spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

Krzysztof Zawadzki