Retro-Mecz: Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Unibax Toruń (13.04.2014)

Fot. Arkadiusz Buczyński
Fot. Arkadiusz Buczyński

W niedzielne popołudnie wracamy wspomnieniami do spotkań, które zapadły w pamięci wielu kibiców. Tym razem przybliżamy mecz inaugurujący sezon 2014. Do ówczesnego beniaminka z Gdańska przyjechał naszpikowany gwiazdami zespół z Torunia.

Do toruńskiego tercetu Tomasz Gollob, Darcy Ward i Chris Holder, dołączył Emil Sayfutdinov, który przeszedł z częstochowskiego Włókniarza. Siła rażenia klubu była ogromna, a większość ekspertów określała drużynę jako „dream team”. Gwiazdorski skład miał jeden cel na sezon – odrobić osiem minusowych punktów. To była kara za nieprzystąpienie do rewanżowego meczu finałowego w Zielonej Górze w 2013 roku. Młodszego z Australijczyków zabrakło w Gdańsku z powodu kontuzji, a jego miejsce zajął Viktor Kulakov.

W Gdańsku za to doszło do przetasowań w składzie. Na kolejny rok pozostali Renat Gafurov, Artur Mroczka i Thomas Jonasson. Z klubem pożegnał się Robert Miśkowiak, a do drużyny przeszli Leon Madsen oraz Fredrik Lindgren. Gdańskim działaczom nie udało się zakontraktować drugiego polskiego seniora, a w składzie na inaugurację rozgrywek zabrakło Lindgrena.

Połowa spotkania należała do gości, którzy po wyrównanym początku, odskoczyli po 6. biegu na 10 punktów przewagi. W kolejnych wyścigach gdańszczanie starali się odrobić straty, jednak nie dawało to większego efektu i po jedenastu gonitwach na tablicy widniał wynik 29:37. Kluczowy dla przebiegu spotkania okazała się gonitwa numer 12. W nim Sayfutdinov pewnie zmierzał po 3 „oczka”, jednak na jednym z łuków upadł na tor. Uraz był na tyle poważny, że Rosjanin został przetransportowany do szpitala i nie dokończył zawodów. Powtórka zakończyła się remisem, ale kolejne biegi to podwójne wygrane zespołu z Gdańska. Przed ostatnim wyścigiem był remis, a ostatnia gonitwa rozstrzygnęła się na korzyść gospodarzy, który wygrali mecz 46:44.

Pełny stadion w Gdańsku obejrzał inauguracyjne spotkanie, w którym „pierwsze skrzypce” rozegrał Krystian Pieszczek. Młodzieżowiec gospodarzy zdobył w sześciu startach 13 punktów i jeden bonus. Udany debiut w barwach Wybrzeża zaliczył Madsen, zbierając 12 „oczek” na swoim koncie i zapewniając zwycięstwo w ostatnim biegu dnia. Trzecim liderem zespołu był Artur Mroczka (10+2).

W drużynie z Torunia zabrakło siły na drugą część spotkania oraz… szczęścia. Wypadek Sayfutdinova w 12. biegu oraz defekt Golloba w kolejnej gonitwie, podcięły skrzydła i gdańszczanie to wykorzystali. Najwięcej punktów zdobył Oskar Fajfer, który w pięciu startach zdobył 9 punktów. Po 7 „oczek” przywieźli wspominany wcześniej Rosjanin oraz Chris Holder.