Rafał Karczmarz spotkanie ze SPEED CAR Motorem zapamięta na długo

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

TRULY.WORK Stal Gorzów po bardzo wyrównanym pojedynku pokonała beniaminka PGE Ekstraligi SPEED CAR Motor Lublin 49:41. Jednym z bohaterów drużyny gospodarzy był Rafał Karczmarz, który zdobył jedenaście punktów w sześciu startach.

Junior żółto-niebieskich w piątek zanotował swój najlepszy występ w PGE Ekstralidze. Rafał Karczmarz podczas inauguracji ligi w Gorzowie zdobył aż jedenaście punktów. Jak zawodnik TRULY.WORK Stali Gorzów ocenia swój występ? – Był to bardzo dobry mecz w moim wykonaniu, na pewno go zapamiętam. Nie spodziewałem się takiego wyniku, ale zakładałem, że muszę walczyć do samego końca i każdy mój punkt będzie ważny dla drużyny. Jestem bardzo zadowolony, po raz pierwszy w PGE Ekstralidze pojawiła się u mnie „dwucyfrówka”, więc jest mega dobrze – podkreślił młodzieżowiec TRULY.WORK Stali.

W przedmeczowych dywagacjach w roli murowanego faworyta do zwycięstwa typowano zespół gospodarzy. Karczmarz podkreślił, że zawodnicy beniaminka stawili silny opór, a przyczepny tor w Gorzowie nie stanowił dla nich problemu. – To był naprawdę ciężki mecz. Nie lekceważy się przeciwnika, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak będzie ciężko. Każdy rywal jest bardzo mocny, SPEED CAR Motor Lublin czuł się jak u siebie. Jeżdżą również na bardzo przyczepnych torach i w Gorzowie było podobnie. Ciężko było walczyć z nimi o każdy punkt – stwierdził.

Karczmarz niezbyt dobrze rozpoczął piątkowe zawody, gdyż w biegu młodzieżowym przyjechał za parą gości Wiktor LampartViktor Trofymov. Jednak po zmianach w sprzęcie zaliczył serię trzech biegowych zwycięstw. W dwóch ostatnich startach po raz kolejny pojawiły się problemy sprzętowe. – Po pierwszym biegu wyciągnąłem wnioski i zrobiłem małe korekty. Sprzęt super mi się spisywał. W dwóch ostatnich biegach miałem problem ze sprzęgłem, bo się spaliło. Na ostatni bieg wymieniłem je i to mnie trochę wybiło z rytmu – przyznał Karczmarz.

W całym poprzednim sezonie junior TRULY.WORK Stali czterokrotnie przyjeżdżał na linię mety jako pierwszy. W obecnej kampanii już w drugiej kolejce PGE Ekstraligi wyrównał to osiągnięcie. Jak zapewnia w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl, na ten sezon wyznaczył sobie nowe zadania i chce rywalizować ze starszymi zawodnikami jak równy z równym. – To jest nowy sezon. Mam na tyle duże doświadczenie, aby mieć cel walczyć ze starszymi kolegami i na nich zdobywać punkty. W tym meczu czułem, że mogę skutecznie powalczyć z przeciwnikami – zakończył bohater piątkowego spotkania.

Krzysztof Frączek