Przemysław Termiński podtrzymuje zakład: Wierzę w naszą drużynę (wywiad)

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

– Chcielibyśmy zdobyć medal – mówił o celach GET WELL Toruń na sezon 2019 Przemysław Termiński, właściciel klubu. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl opowiadał też o powodach braku prezentacji, sytuacji na linii klub-miasto, rozmowach z Adrianem Miedzińskim i powrocie do nazwy Apator. Wywiad przeprowadził Jakub Keller.

Jakub Keller: Na początku lutego wspominał pan, że mizernie wygląda sprzedaż karnetów na sezon 2019. Jak sytuacja wygląda obecnie?

Przemysław Termiński: Zdecydowanie lepiej. Myślę, że poziom sprzedaży w tym sezonie nie będzie się różnił od sezonu 2018.

Także w lutym fanów w Toruniu zmroziła wiadomość, jakoby za dwa lata miał pan wycofać się z żużla. Pan jednak odniósł się do tych informacji tłumacząc, że postawił sobie za cel dziesięcioletnie wspieranie klubu. Czy rzeczywiście po dziesięciu latach chce pan powiedzieć „pas”? Wyklucza pan dłuższą obecność w czarnym sporcie?

Niczego nie wykluczam. Należy jednak co jakiś czas dokonywać oceny sytuacji. I w przypadku GET WELL Toruń taki moment również nadejdzie. Wówczas będą musiały zapaść decyzje co dalej.

Różne informacje także krążą o relacjach na linii GET WELL – miasto. Zapowiadał pan walkę o zwiększenie przez ratusz dotacji o dosłownie kilka procent. Jaki jest obecnie efekt tej walki?

Miasto jest naszym największym partnerem. Bez tej współpracy żużel na poziomie PGE Ekstraligi w Toruniu byłby trudny do utrzymania. Należy jednak pamiętać, że w ciągu ostatnich trzech lat koszty działalności w Polsce bardzo wzrosły. Dotyczy to choćby wynagrodzeń, energii, sprzętu, paliwa, czyli de facto wszystkich pozycji kosztowych w klubie. Nie wszystkie koszty da się przenieść w cenę biletów czy karnetów. Zwłaszcza, że podwyżki dotyczą naszych Kibiców również z innych stron, w życiu codziennym. To powoduje, że nasze oczekiwania są odrobinę wyższe. Obecne obie strony pozostały przy swoich stanowiskach i poziom dotacji się nie zmienił.

Kibice poczuli się zawiedzeni brakiem przedsezonowej prezentacji. Dlaczego jej nie było?

Mamy zaplanowany „Press & Practice Day” na najbliższą sobotę (23 marca, dop. red). Pamiętajmy, że drużyna praktycznie się nie zmieniła. Poza tym na koniec sezonu zrobiliśmy spotkanie z zespołem i koncert. Nie cieszył się on jakimś szczególnym zainteresowaniem.

Kibice zaczynają ubolewać też nad brakiem wychowanków w składzie GET WELL i z powodu słabego zaplecza juniorów. Jak zatem wygląda obecnie w klubie sytuacja pod względem szkolenia młodzieży?

Szkolimy. Obecnie mamy w szkółce ponad 20 osób. Co z tego będzie? Zobaczymy za kilka lat.

O odejściu Pawła Przedpełskiego mówiło się jeszcze w trakcie ostatniego sezonu. Cofnijmy się jednak jeszcze o rok, kiedy to do Częstochowy odchodził Adrian Miedziński. Wówczas przedstawiciele klubu głośno mówili, że dołożą wszelkich starań, aby Adrian wrócił do zespołu za rok, bądź dwa. Były więc rozmowy z Adrianem przed sezonem 2019?

Była luźna rozmowa. Jednakże pan Adrian Miedziński postanowił pozostać w Częstochowie.

Dlaczego zatem jego powrót nie doszedł do skutku?

Bo nie chciał, bynajmniej na razie wracać.

Przejdźmy do Chrisa Holdera. Czy jego zakontraktowanie na sezon 2019 to kolejna szansa i kredyt zaufania dla niego? Czy to efekt obserwacji rynku i brak jego potencjalnych zastępców w składzie GET WELL Toruń?

Szczerze mówiąc nie rozumiem tego ciągłego podkopywania pozycji Chrisa Holdera. Może i ma lepsze i gorsze chwile, ale robi co do niego należy. A na Motoarenie jest zwykle nie do pokonania. Ja tam w niego wierzę.

Nadchodzący sezon, będzie dla toruńskiego klubu czwartym pod nazwą „GET WELL”. Jak idzie sprzedaż izotoników i w jakim stopniu udało się wesprzeć przez ten czas kontuzjowanych żużlowców? Bo właśnie w takim celu ten projekt powstał.

Project GET WELL powstał w określonym celu. Po jego zrealizowaniu nie był już rozwijany. Na chwile obecną izotonik pod tą marką nie jest oferowany w sprzedaży powszechnej, a GET WELL Toruń stał się nazwą własną zespołu.

Skoro więc jesteśmy przy nazwie. Kibice cały czas liczą na powrót do szyldu „Apator”. Jakie są ku temu szanse?

To trudny temat. Też chciałbym aby zespół powrócił do tej nazwy. Próbujemy rozmawiać z firmą Apator ale póki co nie przyniosło to efektów.

Jaki sportowy cel klub zakłada sobie w sezonie 2019?

Chcielibyśmy zdobyć medal.

Podtrzymuje pan zakład za 50 tys. zł, że GET WELL Toruń będzie wyżej w tym sezonie w tabeli niż TRULY.WORK Stal Gorzów?

Tak, wierzę w naszą drużynę.

Na koniec zapytam o pana osobiste cele na ten rok? Zamierza startować pan w jesiennych wyborach parlamentarnych?

Tak. Będę startować ponownie do Senatu.

Jakub Keller