Przemysław Pawlicki: Jeśli komuś się zabrania czegoś, to tym bardziej do tego ciągnie (wideo)

Fot. Dariusz Ryl

30 kwietnia Piotr i Przemysław Pawliccy byli gośćmi programu „Dzień Dobry TVN” emitowanego codziennie na antenie TVN od godz. 8:00 do 11:30. Żużlowcy opowiedzieli m.in. o: roli Piotr Pawlickiego seniora w ich sportowej karierze, początkach jazdy na żużlu i prowadzeniu rancza przez ich rodziców.

– Tata zapoczątkował jazdę na żużlu w naszej rodzinie. W 1992 roku doznał ciężkiej kontuzji takiej, że nie mógł już wstać na własne nogi, ale cały czas towarzyszyły nam jego puchary i kevlary, które w domu wisiały. Może akurat nie motocykle, bo od nich nas odciągał. Dawał nam więcej możliwości jazdy konno. Myślę, że to właśnie z tego powodu, że jeśli komuś się zabrania czegoś, to tym bardziej do tego ciągnie, więc mimo to motocykle nam towarzyszyły. Mieliśmy nagrania z meczów taty na kasetach VHS. Pasjonowało nas to i dużo nam opowiadał o żużlu, gdy go o to pytaliśmy, ale możliwości jazdy na żużlu nie chciał nam dać. Trochę musieliśmy się pomęczyć, żeby go przekonać. Kiedyś zapytałem dziadka, czy nie podjechałby ze mną na stadion. Dziadek podjechał, ja poszedłem do klubu, kazali mi przynieść podpisaną zgodę. Powiedziałem, że tata siedzi w samochodzie i już jest podpisana, a podpisałem się sam – powiedział Przemysław Pawlicki.

Cały materiał jest do obejrzenia TUTAJ.