Przemysław Pawlicki: Efekt jest taki, że jedziemy z „Jancarzem” do domu

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

Przemysław Pawlicki wygrał 16. Memoriał Edwarda Jancarza w Gorzowie. Kolejne miejsca na podium zajęli Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna. Żużlowiec MRGARDEN GKM Grudziądz w całym turnieju zdobył 16 punktów.

W finale moment startowy należał do Pawlickiego, który założył na wejściu w pierwszy łuk Zmarzlika. Na dystansie wicemistrz świata przez cztery okrążenia atakował Pawlickiego, ale ten skutecznie odpierał ataki. Jaka była recepta na zwycięstwo? – Szybko wystartować oraz szybko pokonywać łuki i proste. Tor był przygotowany do walki. Może nie było widać sporo mijanek, ale nie było dużych odległości pomiędzy zawodnikami. Finał to pokazał. Bartosz był bardzo szybki, ale udało mi się utrzymać prowadzenie. Efekt jest taki, że jedziemy z „Jancarzem” do domu – powiedział Przemysław Pawlicki.

Czy znajomość gorzowskiego toru pomogła zawodnikowi w zwycięstwie? – Zawsze mówiłem, że lubię się ścigać w Gorzowie. Mam nadzieję, że taki tor w tym sezonie będzie również przygotowywany na zawody ligowe. Tej walki będzie dużo, bo ten gorzowski owal na to pozwala. Tor był troszeczkę twardszy, ale jest początek sezonu i nie ma co się dziwić. Róbmy takie tory, by zawodnicy się spokojnie wjechali. Za chwilę początek zmagań ligowych i wszystko będzie się wyjaśniało – zakończył żużlowiec MRGARDEN GKM Grudziądz.

Piotr Kaczmarek