Przemysław Liszka: Osobiście oczekuję od siebie na pewno więcej

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Mecz między BETARD Sparta Wrocław a MRGARDEN GKM Grudziądz był bardzo wyrównany. Ostatecznie to gospodarze wytrzymali presję do końca wygrywając go za 3 punkty. Z bardzo dobrej strony pokazał się Przemysław Liszka, który dwukrotnie dzielnie walczył z seniorami gości o ważne punkty. Po meczu nie krył rozczarowania swoją postawą, o czym opowiedział w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Alicja Labrenc: Za wami wyrównany mecz z MRGARDEN GKM Grudziądz. Pokazaliście jednak, że jesteście bardzo mocni psychicznie i wytrzymaliście presję. Jak ty podsumowałbyś to spotkanie?

Przemysław Liszka: Cały mecz byliśmy bardzo skupieni, czujni, bo tego wymagała sytuacja. Odjechaliśmy bardzo ciężki mecz, ale udało nam się pojechać za pełną pulę. Pogoda troszkę pokrzyżowała plany, ale na szczęście odjechaliśmy do końca i na dodatek z najkorzystniejszym wynikiem dla nas.

Do tego po raz kolejny musieliście radzić sobie bez Taia Woffindena, a dodatkowo bez Dariusza Śledzia w roli trenera….

Przez cały sezon borykamy się z absencjami, kłopotami, różne kontuzje nas prześladują i różne sytuacje, ale odnajdujemy się w tym. Gdy kogoś brakuje, każdy stara się i nadrabia za tą osobę i myślę, że wychodzimy jakoś z tego zwycięsko, radzimy sobie.

Pogoda również nie pomagała, jak bardzo przez opady zmieniły się warunki na torze?

Pojechałem jeden bieg po opadach i rzeczywiście była odczuwalna różnica, ale prawdę mówiąc cały bieg układał się korzystnie i to ja zepsułem coś na trasie. Tak naprawdę dałem sobie odebrać dwie pozycje, po tym wyścigu byłem bardzo zawiedziony swoją postawą, ale już na szczęście ochłonąłem i jedziemy dalej.

Odczuwasz jeszcze skutki kontuzji podczas jazdy, czy poszła w zapomnienie?

Już przed tą przerwą wróciłem tak naprawdę na dobre do ściągania, odjechałem nawet swój najlepszy mecz, teraz natomiast była przerwa w kalendarzu PGE Ekstraligi. Dobrze jednak, że już wróciliśmy, przez ostatni tydzień dużo trenowaliśmy. Niestety, ten mecz najlepiej się dla mnie nie potoczył, aczkolwiek jesteśmy bardzo zadowoleni, że wygraliśmy go za trzy punkty. Osobiście oczekuję od siebie na pewno więcej.

Taka przerwa w ściganiu ligowym bardziej pomaga czy przeszkadza ?

Na pewno jak jest się w tej rutynie, codziennie jeździ mecze to działa to na korzyść, a przerwa wybija trochę z rytmu. Ja nie do końca miałem poczucie, że jakoś tę przerwę specjalnie odczułem, ale po moim błędzie w biegu widać, że może to być jednak skutek tego.

Na koniec najlepsze życzenia z okazji urodzin, czego najbardziej ci życzyć?

Myślę, że tego co zawsze, wszystkiego najlepszego, szczęścia i zdrowia, żeby kontuzje mnie omijały.

Alicja Labrenc