„Przegraliśmy z dużo lepszą drużyną” – wypowiedzi MRGARDEN GKM Grudziądz z #LESGRU

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

Wysokim i pewnym zwycięstwem FOGO Unii Leszno nad MRGARDEN GKM Grudziądz zakończyło się pierwsze spotkanie 11. kolejki PGE Ekstraligi. Gościom udało się zdobyć na stadionie im. Alfreda Smoczyka zaledwie 30 punktów, a najlepszym zawodnikiem wśród grudziądzan był Nicki Pedersen, zdobywca 11 punktów.

To na pewno nie tak miało być – podsumował dotychczasowe ligowe występy grudziądzkiej drużyny trener Robert Kempiński. – Nikt nie spodziewał się po Pawlickim, Buczkowskim i juniorach, że będą mieli tak słaby sezon. Artem Laguta, Kenneth Bjerre czy Nicki Pedersen robią swoje – mówił przed meczem w Lesznie. – Widać, że ci juniorzy, którzy są teraz w składzie byli lepsi Lotarskiego i Turowskiego. Sztab szkoleniowy prowadzi rozmowy juniorami, a głównie zajmuje się tym Robert Kościecha. Kiedyś musiał nastąpić moment, że Łobodziński wystąpi w pierwszych zawodach – mówił Kempiński o piątkowym debiucie w PGE Ekstralidze wychowanka grudziądzkiego klubu. W piątek szansę na występ na bardzo dobrze znanym sobie torze otrzymał Przemysław Pawlicki. – Uważałem, że łatwiej będzie mu się odbudować w Lesznie niż gdzieś indziej – argumentował swoją decyzję szkoleniowiec żółto-niebieskich. – Przyjechaliśmy do Leszna walczyć o jak najlepszy wynik – zakończył.

W jedenastym wyścigu piątkowego spotkania kibice byli świadkami pięknego pojedynku pomiędzy Nicki Pedersenem i Emilem Sayfutdinovem. – Cieszę się, że mam trzydziestoletnie w jeździe na żużlu doświadczenie, bo Emil był szybszy ode mnie – mówił Duńczyk tuż po zakończeniu zawodów. – Musiałem znaleźć drogę, aby go zablokować. To na pewno bardzo fajnie wyglądało w telewizji. Na pewno nie było przyjemne dla Emila przyjechać za mną, ale ja czułbym się tak samo, gdybym z nim przegrał – dodał. – Przegraliśmy z dużo lepszą drużyną, nie mam co do tego wątpliwości. Wszyscy widzą, że musimy dokonać jakichś drastycznych zmian przed nadchodzącym sezonem. Zostały nam trzy mecze i będziemy chcieli jak najlepiej się zaprezentować, szczególnie podczas dwóch domowych spotkań – zakończył Pedersen.

 

Kamil Rychlicki