Przedpełski nie myśli jeszcze o przyszłości

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W meczu XIV rundy PGE Ekstraligi GET WELL Toruń pokonał drużynę CASH BROKER Stal Gorzów 55:35. W czwartek toruńscy kibice będą ściskać kciuki za sąsiadów zza miedzy. Aby torunianie awansowali do fazy play-off, MRGARDEN GKM Grudziądz musi pokonać forBET Włókniarza w Częstochowie. Sezon jeszcze się nie skończył, a już w kuluarach rozkręca się karuzela transferowa. Niepewna przyszłość czeka również Pawła Przedpełskiego. Młody torunianin często zawodził w tym sezonie i niejednokrotnie Jacek Frątczak musiał po nim łatać dziury w składzie.

– Na obecną chwilę przede mną  bardzo ważne play-offy w lidze szwedzkiej. W Toruniu nic nie jest jeszcze do końca rozstrzygnięte, ponieważ nie odbył się jeszcze mecz w Częstochowie. Sezon nadal trwa, więc nie zastanawiam się nad tym, co będzie dalej – powiedział Przedpełski.

Młody zawodnik nie zastanawiał się jednak jeszcze nad zmianą klubowych barw. – Jestem z Torunia więc to oczywiste, że tu czuję się najlepiej. Nie wszystko jednak zależy ode mnie – mówił zawodnik GET WELL Toruń.

Chęci zawodnika do pozostania w Toruniu odwzajemniać musi jednak także sam klub. Biorąc pod uwagę wynik sportowy Pawła Przedpełskiego oraz politykę transferową zespołu, nie dają one dużych szans zawodnikowi na angaż w toruńskim klubie. – Dopóki nie skończy się ten sezon, nikt nie podejmuje żadnych tematów odnośnie przyszłego roku.  Muszę poczekać. Czas pokaże, jak to się dalej potoczy – podsumował wychowanek lokalnej drużyny.

Anna Trojanowska