„Przed nami dużo pracy w kontekście najważniejszych meczów” – wypowiedzi FOGO UNII z #ZIELES

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

W poniedziałkowy wieczór odbył się zaległy mecz w ramach 13. rundy PGE Ekstraligi. Przy Wrocławskiej 69 w Zielonej Górze, miejscowy MARWIS.PL FALUBAZ podejmował aktualnych mistrzów Polski z Leszna. Po bardzo wyrównanym i emocjonującym spotkaniu, FOGO UNIA wywiozła z Zielonej Góry trzy ligowe punkty i postawiła kropkę nad „i”, meldując się w fazie finałowej.

Leszczyński zespół do zwycięstwa poprowadził kapitan Piotr Pawlicki. Po bardzo słabym sezonie, młodszy z braci, zdobywając 14 punktów udowodnił, że wraca na dobre tory i wraz z drużyną będzie walczył o obronę mistrzowskiego tytułu. – Do tej pory zdarzały mi się ogromne wpadki. Wierzę, że dogadałem się już ze sprzętem na tyle dobrze, że teraz będzie już ok. Nie chwalmy także dnia przed zachodem słońca, trzeba być zawsze mega skoncentrowanym i dawać z siebie wszystko. Tor jest bardzo wymagający i wciąż pracuje nad tym, by obierać dobre ścieżki – komentował zawodnik w trakcie meczu na antenie nSport+.

Nie jest tajemnicą, że na wyjazdach spisuje się znacznie lepiej niż w Lesznie. Na „Smoku” spędzam bardzo dużo czasu, bardzo dużo myślę i wydaje mi się, że głowa nie wytrzymuje aż tylu przyswajanych informacji. Trzeba z tych wielu przemyśleń wybrać te najlepsze, a to nie zawsze wychodzi. Bardzo często chciałoby się coś, czego po prostu nie ma. Czasami trzeba zrobić kroczek w tył, by potem ruszyć dwa do przodu. W zeszłym tygodniu odpuściłem mecz w Szwecji. W końcu miałem okazję pojechać na trening z zakupionymi w ostatnim miesiącu trzema nowymi silnikami od Flemminga Graversena. Mogę powiedzieć, że dużo się pozmieniało w moim parkingu – zakończył w pomeczowej strefie MIX ZONE Piotr Pawlicki.

Cieszę się przede wszystkim ze zwycięstwa drużyny. Ciężko było mi się dopasować w Zielonej Górze i wiem, że trochę zawiodłem. Najbardziej ubolewam nad 14. biegiem, w której razem z Jasonem Doylem nie ułatwiliśmy zadania kolegom. Przed nami dużo pracy w kontekście najważniejszych meczów w tym sezonie – ocenił swój występ Janusz Kołodziej.

 

Błażej Kordiak