Premiership: dwa mecze między Belle Vue a Peterborough. Wolverhampton gromi Ipswich

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

W poniedziałek odbyły się trzy spotkania ligi brytyjskiej. Ciekawostką jest fakt, że dwa z nich rozegrały zespoły Belle Vue i Peterborough. Świetny wynik w obu meczach zanotował Daniel Bewley. Z kolei w trzecim pojedynku Wolverhampton wysoko pokonało Ipswich.

Tym razem w Premiership doszło do dwóch spotkań pomiędzy Belle Vue Aces i Peterborough Panthers podczas jednego dnia. Najpierw na National Speedway Stadium w Manchesterze padł remis. Zarówno gospodarze, jak i goście nie dawali za wygraną. W pierwszej serii startów trzykrotnie padł wynik 5:1. W inauguracyjnym biegu to goście w składzie Hans Andersen i Bjarne Pedersen pomknęli po zwycięskie punkty, jednak w biegu juniorskim to gospodarze okazali się lepsi. Mimo, że zawodnicy zespołu z Peterborough do biegu 8. powiększali swoją przewagę, to Belle Vue Aces nie odpuszczało za wygraną i zaciekle walczyło o jak najlepszy wynik. Ostatecznie gospodarze w składzie Daniel Bewley i Brady Kurtz zawalczyli w 15. biegu, dowożąc zwycięskie punkty i tym samym doprowadzając do remisu w tym spotkaniu. Niepokonany tego wieczoru okazał się Daniel Bewley (15 pkt), a po stronie gości najlepszym zawodnikiem był Ulrich Oestergaard (11+1 pkt).

Belle Vue Aces – 45 pkt

  1. Brady Kurtz – 8+1
  2. Richie Worrall – 4+1
  3. Daniel Bewley – 15
  4. Steve Worrall – 5+2
  5. Charles Wright – 5+1
  6. Tom Brennan – 3+1
  7. Jye Etheridge – 5

 Peterborough Panthers – 45 pkt

  1. Bjarne Pedersen – 8+1
  2. Hans Andersen – 8+2
  3. Michael Palm Toft – 5+1
  4. Scott Nicholls – 6+1
  5. Chris Harris – 6+1
  6. Jordan Palin – 1
  7. Ulrich Oestergaard – 11+1

Źródło: speedwayupdates.proboards.com

Drugie spotkanie pomiędzy wyżej wspomnianymi drużynami odbyło się w godzinach wieczornych na stadionie Peterborough Panthers. Już od pierwszej serii startów to goście byli górą i prowadzili 14:10. W kolejnej części zawodów gospodarze zbliżali się do rywali, lecz ci skutecznie się bronili i ostatecznie zwyciężyli 50:40. Najlepszy w tym spotkaniu znów okazał się zawodnik występujący w BETARD Sparcie WrocławDaniel Bewley (14 pkt), a po stronie gospodarzy Hans Andersen (13+1).

Peterborough Panthers – 40 pkt

  1. Bjarne Pedersen – 0
  2. Hans Andersen – 13+1
  3. Michael Palm Toft – 11
  4. Scott Nicholls – 6+2
  5. Chris Harris – 4
  6. Jordan Palin – 0
  7. Ulrich Oestergaard – 6

Belle Vue Aces – 50 pkt

  1. Brady Kurtz – 8
  2. Richie Worrall – 3
  3. Daniel Bewley – 14
  4. Steve Worrall – 2
  5. Charles Wright – 7+2
  6. Tom Brennan – 8+2
  7. Jye Etheridge – 8+1

Źródło: speedwayupdates.proboards.com

W ostatnim meczu brytyjskiej Premiership tego dnia, pewne zwycięstwo odniosła ekipa Wolverhampton Wolves, która nie dała szans Ipswich Witches. Drużynę gospodarzy do zwycięstwa poprowadziła trójka niepokonanych: Sam Masters, Luke Becker oraz Nick Morris. Mecz już od pierwszych biegów odbywał się pod dyktando popularnych „Wilków”, którzy po serii zwycięstw w pierwszym akordzie spotkania wypracowali sobie dziesięciopunktową przewagę nad rywalami. W gonitwie 5. zespół Ipswich Witches nie czekając na rozwój sytuacji rozpoczął manewry taktyczne –  do boju posłano Daniela Kinga, który był najjaśniejszym punktem w zespole gości. Na niewiele zdały się taktyczne szachy, gdyż pierwsze indywidualne zwycięstwo po stronie żużlowców z Ipswich zanotowaliśmy w biegu 11. za sprawą Jasona Crumpa. Przed biegami nominowanymi Wolverhampton Wolves miało już 28 „oczek” przewagi. Ostatnie gonitwy dnia to biegowe zwycięstwa miejscowych i dowód na swoją wyższość w poniedziałkowy wieczór.

Wolverhampton Wolves – 62 pkt

  1. Sam Masters – 13+2
  2. Luke Becker – 11+1
  3. Nick Morris – 12
  4. Ryan Douglas – 7+1
  5. Rory Schlein – 9+2
  6. Broc Nicol – 8+1
  7. Tom Bacon – 2

Ipswich Witches – 28 pkt

  1. Jason Crump – 5+1
  2. Jordan Stewart – 1
  3. Cameron Heeps – 4+1
  4. Jake Allen – 0
  5. Daniel King – 9+1
  6. Anders Rowe – 3
  7. Drew Kemp – 6

Źródło: speedwayupdates.proboards.com

 

Julia Pożarlik
Błażej Kordiak