Pludra na wagę punktu bonusowego. FOGO UNIA lepsza od ZOOLESZCZ GKM-u!

Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Bardzo zacięte spotkanie obejrzeli kibice na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Miejscowa FOGO UNIA ostatecznie pokonała ZOOLESZCZ GKM Grudziądz 47:43. Punkt bonusowy zdobyli goście (93:87). Najlepiej punktujący dla gospodarzy był Janusz Kołodziej – 15 punktów. Dla gości najlepszy wynik uzyskał Krzysztof Kasprzak – 12 „oczek” i bonus.

Lepiej spotkanie rozpoczęli zawodnicy ZOOLESZCZ GKM-u Grudziądz. W pierwszym i drugim biegu goście wygrali podwójnie, co było absolutnym zaskoczeniem dla fanów zgromadzonych przed telewizorami, jak i na stadionie. Gospodarze w trzecim biegu ugrali remis, a na zakończenie pierwszej serii startów wygrali podwójnie, zmniejszając swoją stratę do czterech „oczek”.

W drugiej serii byliśmy świadkami dwóch remisów oraz kolejnego podwójnego zwycięstwa FOGO UNII Leszno, którzy doprowadzili do wyrównania. Spora w tym zasługa Jasona Doyle’a, który po dwóch zerach zapisał trzy oczka na swoje konto.

W ósmym biegu nieprzyjemny upadek zaliczył Janusz Kołodzieja. Lider gospodarzy próbował po szerokiej wyprzedzić prowadzącego Jakobsena, lecz jego pozycję zaatakował Przemysław Pawlicki. Kapitan FOGO UNII, chcąc skontrować swój motocykl, wpadł w jadącego Ratajczaka i upadł na tor. Z biegu tego został wykluczony, a mocno utykając został przetransportowany karetką do parkingu. Na szczęście, po interwencji służb medycznych był zdolny do dalszej jazdy. W powtórce goście wygrali podwójnie z Ratajczakiem, wychodząc ponownie na prowadzenie.

Gospodarze odpowiedzieli w biegu numer jedenaście, który wygrali podwójnie. W dwunastym wyścigu mieliśmy remis, a w trzynastym para Kołodziej-Lidsey wygrała podwójnie, doprowadzając do pierwszego w tym meczu prowadzenia.

W czternastej gonitwie Janusz Ślączka rzucił asem z rękawa w postaci Kacpra Pludry, który świetnie spisywał się w trakcie spotkania. Młodzieżowiec ZOOLESZCZ GKM-u Grudziądz kapitalnym atakiem ograł prowadzącego Doyle’a, zapewniając gościom bonus za wygraną w dwumeczu.

W ostatniej gonitwie Kasprzak odwiózł do samej bandy Kołodzieja, ale co za atak przeprowadził kapitan FOGO UNII Leszno! Lider gospodarzy nabrał fenomenalnej prędkości i już na drugim łuku znalazł się na prowadzeniu. Za nim przyjechała para gości, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 47:43 dla miejscowych. Bonus zgarnęli goście z Grudziądza.

Relacja z meczu dostępna TUTAJ

Kamil Szyszkowski