Piotr Protasiewicz: Niestety moja dyspozycja położyła mecz (wywiad)

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

Piotr Protasiewicz meczu w Częstochowie z pewnością nie może zaliczyć do udanych. W czterech startach zgromadził zaledwie jeden punkt. Po meczu czas na wnioski i krótkie podsumowanie od kapitana STELMET Falubazu Zielona Góra w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Piotr Wieszczyk: Z jakim nastawieniem przyjechaliście na mecz rewanżowy do Częstochowy?

Piotr Protasiewicz: Przyjechaliśmy oczywiście powalczyć o pełną pulę. Byliśmy zmotywowani do tego, aby wywieźć z Częstochowy dwa punkty plus bonus.

Jak pan oceni mecz przeciwko forBET Włókniarzowi Częstochowa?

Niestety przegrywamy mecz. Chociaż muszę przyznać, że nasz rywal z pewnością był w zasięgu.

Czego zabrakło pana zdaniem STELMET Falubazowi do zwycięstwa lub przynajmniej zdobycia punktu bonusowego?

Moja dyspozycja położyła minimum punkt bonusowy. Zabrakło moich kilku punktów.

Z czego zatem wynika dorobek punktowy w pana wydaniu?

Szczerze mówiąc, na ten moment nie wiem, gdzie był problem. Będę to wszystko analizował. Można gdzieś, czegoś szukać, ale również znajdować na przykład szybkość na starcie czy później na dystansie. Niestety podczas meczu przeciwko forBET Włókniarzowi w moim przypadku leżało wszystko.

Trener Adam Skórnicki mówił, że podczas meczu jednym z problemów było znalezienie optymalnych ustawień. Czy to rzeczywiście był jedyny kłopot, z którym musiał się pan zmagać?

Myślę, że to jest sprawa łączona. Nie tylko sam motocykl był powodem osiągniętego wyniku. Błędne ustawienia z pewnością były jednym z powodów takiego wyniku, ale nie jedynym. Generalnie myślę że raczej „przeszedłem obok tego meczu”.

Jak pan ocenia warunki torowe?

Tor był dosyć przyczepny. Rozsypał się. Porobiły się dziury, ale był jednakowo równy dla obu drużyn. Dlatego też w samym torze nie szukałbym przyczyn swojej błędnej jazdy.

 

Piotr Wieszczyk