Piotr Protasiewicz: Delikatny stres zawsze jest

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

Piotr Protasiewicz razem z Piotrem Żyto byli gości briefingu prasowego Falubazu Zielona Góra. Żużlowiec odpowiedział na pytania dziennikarzy, ale także podsumował pierwsze dni treningowe na zielonogórskim torze.

Zawodnik Falubazu Zielona Góra ponownie mógł usiąść na motocyklu po trzech miesiącach przerwy. – Delikatny stres zawsze jest. Było dwukrotne wejście w sezon. W marcu ten pierwszy głód był zaspokojony, ale minęło kolejnych kilka miesięcy i na nowo trzeba było zacząć. Jednak dosyć szybko udało się wszystko poukładać – powiedział Piotr Protasiewicz.

Gość briefingu został zapytany także o uczestnictwo w eliminacjach do FIM Speedway Grand Prix. W tym roku z powodu światowej pandemii eliminacje zostały przełożone, jednak nie jest znana nowa data zawodów, a także to, czy wydarzenie to odbędzie się w tym sezonie. – Wierzę w to, że wywalczenie awansu w zeszłym roku, nie zostanie zamiecione pod dywan i będę brany pod uwagę w tym sezonie lub w przyszłym. Zobaczymy czy będą eliminacje, czy to wszystko ruszy. Nie po to jechałem w eliminacjach, żeby odpuszczać. Zrezygnowałem z ligi szwedzkiej, muszę też zarządzać z głową swoimi startami. Wiem, gdzie były moje problemy, dlatego zwiększyłem swój team i zmieniłem przygotowanie sprzętowe. PGE Ekstraliga, eliminacje do Indywidualnych Mistrzostw Polski i Grand Prix to moje priorytety – wyjaśnił żużlowiec.