Piotr Baron: Przed niedzielą tak naprawdę nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy (wywiad)

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

FOGO Unia Leszno sezon PGE Ekstraligi rozpoczęła z przytupem, pokonując BETARD Spartę Wrocław 50:40. Radość ze zwycięstwa w zespole gospodarzy jest tym większa, że przystępowali oni do tego meczu osłabieni brakiem Jarosława Hampela. O swoich wrażeniach po meczu w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl opowiedział trener gospodarzy Piotr Baron.

Łukasz Woziński: Inauguracja PGE Ekstraligi za nami. FOGO Unia Leszno rozpoczęła mocnym akcentem wygrywając w  przekonywający sposób z BETARD Spartą Wrocław 50:40 i to przy stadionie wypełnionym po brzegi kibicami.

Piotr Baron: Bardzo się cieszę, że tylu kibiców pojawiło się na trybunach. Myślę, że mieli co oglądać, bo była fajna walka na torze. Dodatkowo zwycięstwo naszej drużyny, więc jest się z czego cieszyć.

Pierwszy mecz w sezonie to zawsze pewna niewiadoma. Były lekkie nerwy przed niedzielą?

Presja była przeogromna, bo tak naprawdę nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy. Sparingi niewiele mówiły. Pokazywały, że mamy trochę mocy, ale jeszcze dużo nas czeka pracy, bo nie jest tak, jak byśmy sobie życzyli. Dopóki nie przejedziesz trzech, czterech kolejek, to nie wiesz, na co cię stać.

Nerwy były pewnie tym większe, że przystępowaliście do tego meczu osłabieni brakiem kontuzjowanego Jarosława Hampela.

Brak Jarosława bardzo zmobilizował chłopaków i to mi się bardzo podoba. Mamy fajnego ducha w zespole. Widać, że są zadziorni, ślina leci z twarzy i to jest piękne. Hampela nie było na torze, ale był z nami w parkingu i dziękuję mu za to, że był z drużyną i pomagał, jak mógł. To jest ważne. Myślę też, że naszych juniorów presja troszkę zjadała przez to, że muszą takiego zawodnika zastąpić i na pewno tych chłopaków stać na dużo więcej i dużo lepszą jazdę. Mogą już być z siebie zadowoleni, ale wiem, że oni ambicje mają znacznie większe.

Czy wiadomo już jak długo potrwa przerwa w startach Jarosława Hampela?

Przerwa będzie tak długa, jak będzie potrzebna. Gdy będzie w stu procentach gotowy to wtedy wróci. Myślę, że miesiąc to jest minimum. Jak było widać podczas meczu, on świetnie się czuję. Mówi, że bólu nie ma i to jest bardzo ważne, bo będzie mógł szybciej wrócić do zdrowia.

Oprócz Emila Sayfutdnova każdy z zawodników zaliczył w niedzielnym meczu przynajmniej jeden słabszy wyścig, w którym nie przywiózł punktów.

BETARD Sparta Wrocław to bardzo dobry zespół i jeżeli jeździ się z bardzo dobrymi zawodnikami, to takie biegi się zdarzają. Z takimi klasowymi żużlowcami można w jednym biegu wygrać, a w drugim przegrać. Taki jest sport.

W drugiej kolejce zmierzycie się na wyjeździe z GET WELL Toruń. W poprzednich dwóch sezonach na Motoarenie radziliście sobie świetnie przywożąc zwycięstwa z tamtych pojedynków.

W tym sezonie w PGE Ekstralidze nie ma słabych drużyn. Każdy zespół jest silny, w szczególności u siebie. My musimy stanąć na wysokości zadania i pojechać na maksa.

Przed tym sezon prezes klubu Piotr Rusiecki postawił przed wami trudne zadanie – zdobycie tytułu Drużynowych Mistrzów Polski po raz trzeci z rzędu.

Wiadomo jaki jest sport i że wszystko się może zdarzyć. My mamy plan jechać, jak najlepiej i zapewnić kibicom świetne widowisko, dobrą walkę i pokazać, że ta drużyna ma ambicję. To jest najważniejsze. Czas pokaże, jak to wszystko się poukłada.

Łukasz Woziński