Piotr Baron po wygranej w Ostrowie Wlkp.: Fajnie od początku się układało

Fot. Anna Kłopocka

Trener FOGO UNII, Piotr Baron, pozytywnie ocenił występ swoich zawodników w wyjazdowym meczu z beniaminkiem rozgrywek. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl szkoleniowiec wyjaśnił też kwestię zastąpienia Janusza Kołodzieja w trakcie spotkania.

Pojechaliśmy w komplecie. Drużyna była tak budowana, że żeby była efektywna, musi jechać w pełnym składzie i to pokazaliśmy. Najlepsi zawodnicy pojechali na próbę toru, żeby odczytać ten tor – co się na nim dzieje i jakie ustawienia porobić. Myślę, że to zagrało bardzo dobrze. Nie ma łatwych zwycięstw. Jechaliśmy z duszą na ramieniu do Ostrowa. Wiedzieliśmy, że żeby wejść do fazy play-off, to musimy tu wygrać „za trzy”. Presja była ogromna, ale też cieszę się, że zawodnicy to wytrzymali. Fajnie od początku się układało i wskoczyliśmy w ten mecz, przez to ARGED MALESA Ostrów Wlkp. miał może trochę większe problemy – wyjaśnił Piotr Baron.

Podczas niedzielnego spotkania nie zawiódł również lider drużyny, Janusz Kołodziej. Polak zdobył 8 punktów z bonusem w trzech startach, ostatnie dwa występy oddał młodszym kolegom z zespołu. – Janusz jeszcze cały czas odczuwa ból nogi i oczywiście padło pytanie, czy chce jechać dalej, bo jak coś to może za niego pojechać rezerwowy. Oddał wyścig i bardzo się z tego cieszę – powiedział krótko szkoleniowiec FOGO UNII.

Menadżer zespołu z Leszna wypowiedział się również na temat przerwania spotkania ze względu na skandaliczne zachowanie pseudokibiców. – Przerwa w trakcie meczu nie ma większego znaczenia, ale taka sytuacja w ogóle nie powinna się wydarzyć. Przychodzą tutaj rodziny z dziećmi. Jak ktoś chce sobie poszaleć, to powinien pójść na halę sportową i tam się wyżyć, to nie jest dobre miejsce do rozrób, na pewno nie na żużlu. Ja dawno się z czymś takim nie spotkałem i mnie osobiście się to nie podoba. Takie rzeczy trzeba tępić – zakończył Baron.

Łukasz Kolski