Pierwsze trofea rozdane! Wypowiedzi po finale Brązowego Kasku

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Zwycięstwem Jakuba Miśkowiaka z forBET Włókniarza Częstochowa zakończyły się poniedziałkowe zawody o Brązowy Kask, które odbyły się na torze w Grudziądzu. Wychowanek klubu ze Wschowy był przy Hallera 4 bezkonkurencyjny zdobywając komplet piętnastu punktów. Na kolejnych stopniach podium stanęli Wiktor Lampart oraz Karol Żupiński.

– Dobrze mi się jeździło i zwyciężyłem, z czego jestem zadowolony – powiedział po zawodach Miśkowiak. Junior częstochowskiego klubu był bardzo bliski zwycięstwa już po wyścigu czternastym, w którym pokonał Wiktora Lamparta. Jednak to wyścig siedemnasty, w którym przypieczętował swój sukces, był dla niego bardziej stresujący. – Nie czułem się szybki w ostatnim moim biegu. Mogły być jakieś korekty w motorze, ale ja nic nie zmieniłem. Karol Żupiński gonił mnie, ale dowiozłem to zwycięstwo – mówił Miśkowiak.

Jednym z faworytów finałowego turnieju o Brązowy Kask był z pewnością Wiktor Lampart, który w tym roku bardzo dobrze radzi sobie na torach PGE Ekstraligi. W poniedziałek musiał jednak uznać wyższość 18-latka z Częstochowy. – Nie posłuchałem siebie na starcie, a rad mojego menedżera i nie stanąłem w tej koleinie, w której powinienem – ocenił Lampart na gorąco decydujący o zwycięstwie wyścig czternasty. – Wydaje mi się, że przez to miałem gorszy start i zabrakło mi tego wejścia w łuk, żeby dojechać do odsypanej nawierzchni – powiedział. – Jeździło się dobrze. Były to fajne zawody, fajny tor. Jestem tu już któryś raz i dobrze się tutaj jeździ – chwalił przygotowanie nawierzchni zawodnik SPEED CAR Motoru Lublin.

Na najniższym stopniu podium stanął w tych zawodach Karol Żupiński. Urodzony w 2002 roku zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk pokonał w wyścigu dodatkowym zawodnika FOGO Unii Leszno – Kacpra Pludrę i to on mógł cieszyć się z trzeciego miejsca. Wychowanek GKŻ Wybrzeże ma okazję często startować na grudziądzkim torze – Podczas Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów znaleźliśmy ustawienia, które zastosowaliśmy – powiedział po zawodach Żupiński. Jak widać doświadczenie z poprzednich zawodów pozwoliło młodzieżowcowi z Gdańska osiągnąć największy sukces w dotychczasowej, krótkiej karierze na torze żużlowym.

 

Kamil Rychlicki